Atmosfera w Napoli gęstnieje niczym dym po nieudanym meczu, a ostatnie wyniki drużyny pozostawiły kibiców z poczuciem gorzkiego smaku. Gdy strata do lidera ligi, Interu, wynosi już dwanaście punktów, a marzenia o scudetto rozwiewają się jak mgła, uwaga mediów i fanów skupia się na jednym pytaniu: czy Antonio Conte pozostanie na ławce trenerskiej po zakończeniu obecnych rozgrywek? Prezydent Aurelio De Laurentiis już zdążył zasugerować możliwość rozstania, jednak sam szkoleniowiec zdaje się być w nastroju całkowitego milczenia, odmawiając jasnych deklaracji.
Prezydenckie problemy, trenerskie milczenie
Gdy zapytano go o komentarze właściciela klubu, Conte odpowiedział krótko i stanowczo:
To problem prezydenta; on może mówić, co chce, ale ja nie mam mu nic do powiedzenia. Dodał, że gdyby miał coś do przekazania De Laurentiisowi, zrobiłby to w cztery oczy, a nie publicznie.
W ciszy mówi się więcej i jest lepiej; dotyczy to wszystkich aż do końca mistrzostw– zakończył, sugerując, że wszelkie spekulacje medialne powinny ucichnąć. Conte wyraźnie zdradza frustrację ciągłym cyklem plotek, czując, że jego nazwisko jest wykorzystywane do napędzania medialnej narracji. Były szkoleniowiec Chelsea i Juventusu uważa, że skupienie powinno spoczywać na boisku, a nie na jego statusie kontraktowym czy potencjalnym przejściu do reprezentacji Włoch.
Rozumiem, że moje nazwisko jest używane do pisania i tworzenia stron gazet i audycji, ale czasami rzeczy są wymyślane i wykorzystywane, dodał.
Za kulisami można zrobić tysiąc rzeczy, ale w takich sytuacjach im więcej ciszy i skupienia na drużynie, tym lepiej, także jako forma szacunku dla tych, którzy zawsze nas wspierali.
Brutalna szczerość po porażce z Lazio
Analizując ostatnią porażkę 2:0 z Lazio, Conte nie szczędził gorzkich słów na temat niedociągnięć swojej drużyny. Mimo dominacji w posiadaniu piłki, Napoli nie potrafiło stworzyć realnych zagrożeń bramkowych, ulegając w końcu skutecznym kontratakom i precyzyjnej grze Lazio, które głęboko się broniło i wykorzystywało luki.
To z pewnością nie był dobry mecz z naszej strony; włożyliśmy mało jakości w środku pola, a Lazio na nas czekało, zamykając przestrzenie i rozpoczynając akcje, przyznał szkoleniowiec.
Mieliśmy piłkę przez 70% meczu, nigdy nie oddając strzału na bramkę. Dostaliśmy ten piękny cios w zęby. Może nie byłem wystarczająco dobry w dostrzeżeniu tego malowania, które pojawiło się po Parmie, i nie dałem odpowiednich motywacji.
Do końca sezonu Serie A pozostało pięć kolejek, a Napoli plasuje się osiem punktów przed piątym Como. Choć mistrzostwo jest poza zasięgiem, Conte jest zdeterminowany, aby zapewnić klubowi powrót do europejskich pucharów.
Celem jest dać z siebie wszystko, grając ostatnie mecze i zdobywając jak najwięcej punktów, podsumował Conte.
Byliśmy dobrzy w utrzymaniu się w trudnych momentach, i to pozwala nam pozostać w strefie Ligi Mistrzów, a musimy dokończyć tę pracę. Kiedy takie rzeczy się zdarzają, w inteligentny sposób trzeba zrozumieć dlaczego i wprowadzić poprawki.


