Wszystkie aktualności

Daniel Farke: Czy Leeds United da mu jeszcze szansę?

13 lipca 2026 13:00 1 godz. temu

Były gwiazdor Leeds ostrzega Dana Farke'a: trzy porażki i pożegnanie. Czy ambitne plany klubu i wsparcie właścicieli wystarczą, by utrzymać trenera na stanowisku?

W West Yorkshire rysują się ambitne plany, a jednym z nich są długo wyczekiwane modernizacje kultowego stadionu. Popyt na bilety przekracza możliwości, co oznacza, że wkrótce przez bramy obiektu przewinie się więcej kibiców. Klub liczy na porywające widowiska na boisku, a przemyślane ruchy na rynku transferowym pozwoliły Leeds umocnić pozycję wśród angielskiej elity piłkarskiej.

Farke pod presją: Trzy porażki i pożegnanie?

Ambitne plany klubu z West Yorkshire, obejmujące modernizację legendarnego stadionu, to jedno. Drugie, równie ważne, to wyniki sportowe. Leeds United, po relatywnie łatwym utrzymaniu w lidze w minionym sezonie, ma apetyt na więcej. Wszak osiem punktów przewagi nad strefą spadkową i natychmiastowy powrót do Championship po zaledwie roku od zdobycia tytułu w niższej lidze, to dowód na potencjał. Jednak naśladowanie, a tym bardziej przebicie, tych osiągnięć nie będzie łatwe. Rywale po drugiej stronie barykady są gotowi wydać fortunę na wzmocnienia. Leeds musi nadążyć za konkurencją, jednocześnie szukając dalszego wsparcia od grupy właścicielskiej 49ers Enterprises. Ich celem jest walka o europejskie puchary i krajowe trofea, a do tego potrzebni są inspirujący liderzy na boisku i w sztabie trenerskim. Daniel Farke na razie spełnia te oczekiwania, a wszelkie dywagacje o zatrudnieniu „większego nazwiska” są skutecznie odsuwane na bok.

Pytanie tylko, jak długo to potrwa. Zapytany o to, czy Farke zrobił wystarczająco, by utrzymać się na tym wymagającym stanowisku, absolwent akademii Leeds, Michael Kilgallon, wypowiedział się w rozmowie z GOAL:

To było trochę omawiane już w zeszłym sezonie, zwłaszcza gdy zespół przechodził przez trudny okres. Myślę, że była seria meczów, w których grali kolejno z Manchesterem City, Liverpoolem i Chelsea, i wszyscy mówili: No cóż, teraz go zwolnią, nie ma mowy, są w złej formie, prezes o tym mówi, gdzie oni zdobędą te punkty, żeby miał szansę zostać?. A on wyszedł, zmienił ustawienie przeciwko Manchesterowi City i wyglądali jak inny zespół.

Kilgallon podkreśla, że zarząd i właściciele widzieli, że zawodnicy nadal walczą dla trenera.

Czasami oglądasz niektóre drużyny i myślisz: Chłopaki się poddali, nie chcą tego trenera. Ale było coś, myślę, że mecz z Chelsea u siebie na Elland Road, gdzie chłopaki dali z siebie wszystko dla niego – oczywiście po to, by wygrać mecz, jak zawsze, ale grali dla niego.
To poczucie jedności i walki o trenera jest kluczowe.
Można powiedzieć, że tu nie lubią trenera, czuć to w powietrzu, prawda? Myślę, że ma szatnię, i to dużą. Myślę, że zawodnicy naprawdę go lubią. Ale wystarczy kilka wyników, prawda? Kilka nie idzie po twojej myśli i zaczynasz spoglądać przez ramię. Jeśli przegrasz dwa lub trzy mecze w Premier League teraz, myślisz: Mam kłopoty. Zwłaszcza, że Leeds United powiększa stadion i teraz dają z siebie połowę.

Ambitne cele i budowa przyszłości

Farke wykonał w minionym sezonie fantastyczną robotę, zdaniem Kilgallona.

Myślę, że był świetny. W zeszłym sezonie byli topową drużyną. Byli w każdym meczu. Wiem, że byli blisko dna i to prawdopodobnie w ostatnich pięciu, sześciu meczach, kiedy naprawdę wypadli z gry, z dala od spadku. Ale każdy mecz na Elland Road, który widziałem, byli w każdym meczu. Nie byli miażdżeni jak West Ham. Leeds zawsze, jeśli przegrywali, to 1-0. Byli we wszystkich meczach.

Jednak nie można popadać w samozachwalenie.

Więc myślę, że Farke wykonał absolutnie genialną robotę, naprawdę tak myślę. I myślę, że właściciele go lubią, ale wystarczy ci trzy porażki i już oglądasz się za siebie.
Cele Leeds United ewoluują. Samo utrzymanie nie jest już szczytem ambicji. Ważne jest, aby widzieć pozytywny rozwój sytuacji do sezonu 2026-27.
Zdecydowanie. Myślę, że ostatni mecz sezonu, wszyscy zostaliście wyprowadzeni ze stadionu, a spychacze wjeżdżają! Bob Budowniczy pojawił się zaraz po ostatnim meczu sezonu.

Klub jest gotowy do działania, aby stadion Elland Road znów wyglądał jak prawdziwy obiekt piłkarski.

Wyglądał staro, szczerze mówiąc, zwłaszcza w porównaniu do niektórych stadionów, które są tam teraz. Nowy stadion, zawodnicy teraz na naprawdę dobrych pensjach, trochę pieniędzy do wydania, nie możesz być teraz zadowolony z samego utrzymania, to musi być twoja czołowa dziesiątka, dwunastka, zostań tam. Ale ile razy widzisz to z tym drugim sezonem w Premier League, kiedy drużyny zaczynają mieć problemy. Utrzymują się, a w tym drugim sezonie spadają.

Leeds United nie może pozwolić sobie na taki scenariusz.

Ale Leeds United nie może tego zrobić. Muszą poprawić się, jeśli chcą tam dojść i zacząć być tym wielkim klubem, jakim mogą być, ponieważ baza fanów jest tam, muszą zacząć zajmować miejsca w pierwszej dziesiątce w przyszłym sezonie, a potem po prostu budować dalej.

Przed rozpoczęciem sezonu, Leeds ma zaplanowane kilka interesujących meczów towarzyskich, w tym z takimi potęgami jak Liverpool i Manchester United, a także z Wrexham, które pracuje pod skrzydłami współwłaścicieli z Hollywood, Ryana Reynoldsa i Roba McElhenneya. Po zakończeniu przygotowań, rywalizacja sportowa wznowi się 22 sierpnia, od meczu na City Ground przeciwko Nottingham Forest. Farke będzie doskonale zdawał sobie sprawę z potrzeby szybkiego startu jego drużyny.

Źródło: goal.com

Zobacz również