Wszystkie aktualności

Dramat w finale AFCON: Brahim Diaz wstrząśnięty, Maroko rozważa kroki prawne

19 stycznia 2026 19:00 20 godz. temu
Dramat w finale AFCON: Brahim Diaz wstrząśnięty, Maroko rozważa kroki prawne
Źródło: goal.com

Serce Diaza krwawi po pudle z karnego w finale AFCON. Senegalczycy opuścili boisko w proteście, wywołując skandal i grożąc konsekwencjami.

Nigdy nie zapomnisz emocji, jakie towarzyszą finałowi. Ale co, gdy ten finał zamienia się w koszmar, a twoje marzenia rozsypują się na kawałki w ciągu kilku minut? Tak właśnie stało się w finale Pucharu Narodów Afryki, gdzie emocje sięgnęły zenitu, a piłka nożna pokazała swoje najbardziej kontrowersyjne oblicze.

Serce Diaza pęka po kluczowym błędzie

Brahim Diaz, dotychczasowa gwiazda turnieju, która zachwycała swoimi pięcioma golami w siedmiu meczach, znalazł się w centrum dramatycznych wydarzeń, które rozegrały się na Prince Moulay Abdellah Stadium. Po wyrównanej walce, w doliczonym czasie gry Senegalczycy zdobyli bramkę, która została odwołana z powodu dyskusyjnego faulu. Chwilę później, Diaz sam wywalczył dla Maroka rzut karny. I wtedy wybuchła prawdziwa burza. Trener Senegalu, Pape Thiaw, nakazał swoim zawodnikom opuszczenie boiska w geście protestu, co doprowadziło do długiej przerwy. Ostatecznie, Senegal wygrał po golu Pape Gueye w dogrywce, zdobywając upragnione trofeum. Jednak dla Diaza, porażka była druzgocąca. Przyznał, że "zawiódł" i wziął na siebie pełną odpowiedzialność. Na swoim Instagramie napisał:

Moja dusza cierpi. Śniłem o tym tytule, dzięki całej miłości, którą mi daliście, każdej wiadomości, każdemu gestowi wsparcia, które sprawiały, że czułem się, jakbym nie był sam. Walczyłem ze wszystkim, co miałem, przede wszystkim sercem. Wczoraj zawiodłem i biorę pełną odpowiedzialność. Przepraszam z głębi serca. Będzie mi trudno się pozbierać, bo ta rana nie goi się łatwo… ale będę próbował. Nie dla siebie, ale dla wszystkich, którzy we mnie wierzyli i dla wszystkich, którzy cierpieli ze mną. Będę szedł naprzód, dopóki pewnego dnia nie będę mógł oddać wam całej tej miłości i stać się źródłem dumy dla mojego marokańskiego narodu.
To świadectwo głębokiego rozczarowania i bólu, które pokazuje, jak wiele znaczył dla niego ten finał.

Skandal, który wstrząsnął światem futbolu

Zachowanie reprezentacji Senegalu wywołało lawinę komentarzy i konsekwencji. Pomimo starań Sadio Mane, który próbował przekonać swoich kolegów do powrotu na boisko, Konfederacja Afrykańskiej Piłki Nożnej (CAF) wszczęła postępowanie dyscyplinarne przeciwko Senegalskiemu Związkowi Piłki Nożnej. Ich wycofanie się z boiska opóźniło finał o 14 minut. Nawet prezydent FIFA, Gianni Infantino, potępił te sceny, nazywając je

nieakceptowalnymi
. Dodał:
Byliśmy świadkami nieakceptowalnych scen na boisku i na trybunach – stanowczo potępiamy zachowanie niektórych kibiców, a także niektórych senegalskich zawodników i członków sztabu technicznego. Nie do przyjęcia jest opuszczanie boiska w ten sposób, podobnie jak przemoc nie może być tolerowana w naszym sporcie, po prostu nie jest to właściwe.
Marokańska federacja poszła o krok dalej, ogłaszając zamiar podjęcia kroków prawnych. Ich oświadczenie brzmi:
Królewska Marokańska Federacja Piłki Nożnej ogłasza, że podejmie działania prawne wobec Konfederacji Afrykańskiej Piłki Nożnej [Caf] i FIFA w celu rozstrzygnięcia kwestii opuszczenia boiska przez reprezentację Senegalu podczas finału przeciwko reprezentacji Maroka, a także wydarzeń towarzyszących tej decyzji, po przyznaniu przez sędziego rzutu karnego, który został uznany za prawidłowy przez wszystkich ekspertów. Ta sytuacja miała znaczący wpływ na normalny przebieg meczu i na wyniki zawodników.
Trener Maroka, Walid Regragui, nazwał działania Senegalu
haniebnymi
i stwierdził, że
nie przynoszą one chluby Afryce
. Ten finał, zamiast być świętem futbolu, stał się przykładem tego, jak sportowe emocje mogą przerodzić się w skandal.

Mecz był transmitowany na żywo, a dyskusyjny rzut karny został uznany za prawidłowy przez ekspertów.

Źródło: goal.com

Zobacz również