Noc pełna emocji na duńskiej ziemi zakończyła się triumfem Nottingham Forest, którzy po zaciętym boju w rzutach karnych zapewnili sobie awans do kolejnej rundy Europa League. Choć rywale dwukrotnie trafiali w słupek, a jeden z ich zawodników całkowicie chybił, gracze Forest zachowali zimną krew. Morgan Gibbs-White, Ibrahim Sangare i Neco Williams pewnie wykonali swoje jedenastki, pieczętując wynik 3-0 w serii rzutów karnych i otwierając sobie drogę do dalszych zmagań.
Odważne roszady i europejska jakość
W obliczu zbliżającego się, kluczowego starcia ligowego z Tottenhamem, trener Vitor Pereira podjął odważną decyzwę o dziewięciu zmianach w wyjściowym składzie. Mimo licznych rotacji, szkoleniowiec z przekonaniem podkreślał, że jego drużyna pokazała właśnie to, co wyróżnia ją na europejskiej arenie. W rozmowie z TNT Sports po ostatnim gwizdku, Pereira zwrócił uwagę na strategiczne zarządzanie energią zawodników w niezwykle napiętym terminarzu rozgrywek.
Jesteśmy bardzo szczęśliwi i udowodniliśmy, że przyjechaliśmy tu po to, by rywalizować. Mamy dobrych, utalentowanych zawodników. W pierwszej połowie graliśmy fantastycznie,mówił Pereira.
Jestem bardzo zadowolony, bo zrobiliśmy wszystko, próbowaliśmy wszystkiego i mam szansę zbalansować energię zawodników, aby przygotować się do następnego meczu. Fantastycznie. Zacząłem dokonywać zmian nie dlatego, że graliśmy źle, ale po to, by zbalansować energię i być gotowym na niedzielę.
To zwycięstwo jest pierwszym od czasu sukcesu w barażach przeciwko Fenerbahçe, które zbiegło się z objęciem sterów przez Pereirę. Trener wierzy, że psychologiczny impuls płynący z europejskiego triumfu będzie nieoceniony w powrocie do ligowych obowiązków. Chwalił kolektywną mentalność zespołu, podkreślając, że kadra posiada niezbędne cechy, by sprostać trudnym wyzwaniom, które czekają ich zarówno w Lidze Europy, jak i Premier League.
Kiedy wygrywamy, jest inaczej. Duch jest inny, energia jest inna. Chłopcy na to zasłużyli, bo są fantastyczną grupą. Bardzo dobrzy zawodnicy, z duchem zespołowym, charakterem i pokazaliśmy dziś wszystko,dodał Pereira.
Nie mam żadnych wątpliwości, że mamy jakość i będziemy walczyć o nasze cele, na pewno. Chcę podziękować naszym kibicom, bo dzisiaj zasłużyli na to, byśmy kontynuowali grę w Lidze Europy.
Siła w głębi składu i ducha walki
Ryan Yates, którego minuty na boisku w tym sezonie były ograniczone, zaprezentował się znakomicie, strzelając bramkę w regulaminowym czasie gry i widząc anulowanego gola na wagę zwycięstwa w dogrywce z powodu spalonego. Jego postawa doskonale odzwierciedlała ducha walki, którego Pereira oczekuje od swoich podopiecznych w decydującej fazie sezonu. Yates szybko podkreślił znaczenie jedności całej drużyny i wagę utrzymania zwycięskiej passy przed podróżą do północnego Londynu.
Jestem zachwycony, że jesteśmy dalej. Karnych zawsze się obawiam, są zawsze trudne, ale chłopaki dali radę i jesteśmy naprawdę zadowoleni,powiedział Yates.
Biorąc pod uwagę zmiany, pokazuje to siłę naszego składu, ducha. Na tym etapie sezonu chodzi o pokazanie tej jedności, walkę dla siebie nawzajem. Wielu chłopaków grało dzisiaj, którzy nie mieli wielu minut, a wielu z nich wykorzystało swoje szanse. To uczucie zwycięstwa jest wyjątkowe. Chcesz utrzymać ten impet. Impet na tym etapie sezonu jest ogromny. Musimy dobrze się zregenerować, skupić na Tottenhamie i miejmy nadzieję, że będziemy mogli dalej budować i zdobywać te zwycięstwa.
Nottingham Forest udowodnił, że potrafi radzić sobie w trudnych warunkach, zarówno na krajowym, jak i międzynarodowym podwórku, a determinacja i umiejętności zaprezentowane w Danii dają solidne podstawy do optymizmu przed nadchodzącymi wyzwaniami.


