Ferran Torres, po błyskotliwym występie i hat-tricku w meczu Ligi Mistrzów, zabrał głos w sprawie faworytów do zdobycia europejskiego pucharu. Jego słowa rzucają nowe światło na potencjalną rywalizację w nadchodzących rozgrywkach, wskazując na mocne strony zarówno jego obecnego klubu, jak i byłych pracodawców.
Torres: Szczęście napędza formę w Paryżu
Po tym, jak jego drużyna, Paris Saint-Germain, rozgromiła Slovan Bratysława 6:1 w inauguracyjnym meczu Ligi Mistrzów, Ferran Torres nie krył radości. Hiszpański napastnik, który do francuskiego klubu przeniósł się z Barcelony minionego lata, czuje się w nowym otoczeniu znakomicie.
Czuję się tutaj szczęśliwy!– powiedział dziennikarzom po spotkaniu.
Kiedy jesteś szczęśliwy, dajesz z siebie wszystko. Jestem bardzo zadowolony w Paris Saint-Germain.To poczucie spełnienia wyraźnie przekłada się na jego grę, co potwierdził imponujący występ przeciwko Słowakom. Jego pierwszy hat-trick w Lidze Mistrzów, zdobyty w debiucie w barwach PSG, to dowód na to, że znalazł swoje miejsce i czerpie satysfakcję z piłkarskiej kariery. Wcześniej, przez 50 występów w tych prestiżowych rozgrywkach, nigdy nie udało mu się zdobyć trzech bramek w jednym meczu, grając dla Valencii, Manchesteru City czy Barcelony.
Kto sięgnie po puchar? Torres wskazuje rywali
Zapytany o szanse Barcelony w walce o Ligę Mistrzów, Torres przyznał, że jego była drużyna jest jednym z pretendentów.
Tak, Barcelona to jeden z zespołów typowanych do wygrania tytułu, stwierdził. Nie ograniczył jednak swojej analizy tylko do Katalończyków. Wskazał również na Real Madryt jako silnego rywala, a także na Bayern Monachium. Sam zresztą umieścił Paris Saint-Germain w gronie potencjalnych triumfatorów.
Real Madryt również jest rywalem, podobnie jak Bayern Monachium, i my również jesteśmy w tej grupie. To będzie duża konkurencja. Jego wypowiedź sugeruje, że nadchodzący sezon Ligi Mistrzów zapowiada się niezwykle emocjonująco, z wieloma silnymi drużynami walczącymi o najwyższe cele. Choć Mourinho kiedyś stwierdził, że
nic nie jestem winien Realowi Madryt, nie dotarli do półfinału przede mną, Torres wydaje się patrzeć bardziej w przyszłość, oceniając obecne składy i potencjał klubów. Nawet wśród najlepszych XI wszech czasów Ligi Mistrzów, według L'Equipe, gdzie Messi prowadzi, a Cristiano Ronaldo jest pominięty, widać pewne kontrowersje i zmieniające się postrzeganie legend. Torres, jako zawodnik, który doświadczył gry w czołowych ligach i klubach, ma unikalną perspektywę na dynamikę europejskiej piłki. Jego ocena, że Barcelona i Real Madryt są w grze o tytuł, nie jest jedynie pustymi słowami, ale wynika z obserwacji i własnego doświadczenia na najwyższym poziomie.


