Czy świat futbolu zmierza w złym kierunku? Szef Eintrachtu Frankfurt, Axel Hellmann, nie owija w bawełnę, rzucając oskarżenia w stronę FIFA. Jego słowa, wypowiedziane przed 17 tysiącami fanów, brzmią jak alarm – pewne rzeczy przekraczają granice wytrzymałości.
Przerwy na nawodnienie i inne "tańce z gwiazdami"
Hellmann otwarcie kwestionuje potrzebę wprowadzania przerw na nawodnienie, nazywając je "całym cyrkiem".
Nie sądzę, żeby było to potrzebne, i jedno mogę powiedzieć: to z pewnością nie będzie droga, którą obierzemy w Eintrachtcie Frankfurt, jeśli chodzi o piłkę nożną, stwierdził stanowczo. To odważne stwierdzenie, które może wywołać burzę w świecie futbolu, gdzie podobne rozwiązania są coraz częściej spotykane. Czy Eintracht Frankfurt stanie się pionierem w odrzucaniu tych, jego zdaniem, zbędnych innowacji?
Absurdalne decyzje, które trudno zaakceptować
Szef klubu z Frankfurtu wskazał na trzy konkretne przykłady, które doprowadziły go do skrajnego zdziwienia.
Szczerze mówiąc, ledwo mogłem uwierzyć, że tak święta rzecz jak przerwa w połowie meczu może zostać po prostu przedłużona. Myślałem, że wszystko jest możliwe, ale że przerwa w połowie meczu zostanie rozciągnięta do 35 minut, czy ile to w końcu trwało, że żółte kartki będą cofane, bo tak zażąda polityk, i że chcą sprzedawać Mistrzostwa Świata – szczerze mówiąc, zawsze muszę się uszczypnąć. To wykracza poza wszystko, co możemy znieść.
Jednym z tych przykładów była finałowa rozgrywka między Hiszpanią a Argentyną, gdzie przerwa w połowie meczu została wydłużona, aby pomieścić występy muzyczne. Choć Hellmann mówił o 35 minutach, faktycznie przerwa trwała 27 minut. Inny przypadek dotyczył cofnięcia zawieszenia dla napastnika USA, Folarina Baloguna, po interwencji ówczesnego prezydenta USA, Donalda Trumpa. Natomiast odniesienie do "sprzedaży Mistrzostw Świata" dotyczyło kontrowersyjnych planów inwestycyjnych prezydenta FIFA, Gianniego Infantino, które ostatecznie zostały wycofane. Te sytuacje budzą poważne pytania o niezależność i uczciwość procesów decyzyjnych w FIFA.
Mimo tych kontrowersji, Hellmann wspominał również pozytywne aspekty Mistrzostw Świata, które oglądał na żywo w USA.
Mogę tylko powiedzieć, że atmosfera była już fantastyczna. Widząc wiele małych krajów, wielu fanów z bardzo różnych zakątków świata, i entuzjazm był ogromny. Ta uwaga pokazuje, że krytyka nie wynika z ogólnego braku sympatii do futbolu, ale z konkretnych, niepokojących działań organizacji zarządzającej światową piłką.
Tymczasem Eintracht przygotowuje się do nowego sezonu pod wodzą powracającego trenera Adi Hüttera. Pierwszym wyzwaniem będzie mecz pucharowy z DJK Teutonia St. Tönis 21 sierpnia, a inauguracja Bundesligi odbędzie się 29 sierpnia przeciwko Unionowi Berlin. W obliczu tych wydarzeń, przyszłość Eintrachtu wydaje się być mocno zakorzeniona w tradycyjnych wartościach piłkarskich, z dala od kontrowersyjnych praktyk FIFA.


