Wszystkie aktualności

Francja vs Wybrzeże Kości Słoniowej: Cherki błyszczy, obrona zawodzi

5 czerwca 2026 01:00 1 godz. temu
Francja vs Wybrzeże Kości Słoniowej: Cherki błyszczy, obrona zawodzi
Źródło: goal.com

Francja miała dominować, ale błędy w obronie i skuteczność rywali pokazały, że przed Mundialem droga do perfekcji jest jeszcze długa. Rayan Cherki był jasnym punktem.

Francja, mimo teoretycznej przewagi, dała się zaskoczyć Wybrzeżu Kości Słoniowej w sparingu przed Mundialem. Choć na papierze skład Les Bleus wyglądał imponująco, to na boisku zabrakło błysku i konsekwencji, a pewne błędy w defensywie otworzyły rywalom drogę do zwycięstwa. Rayan Cherki pokazał jednak, że drzemie w nim ogromny potencjał, który może okazać się kluczowy w nadchodzących zmaganiach.

Cherki – iskra nadziei w morzu niedoskonałości

Od pierwszych minut Francuzi narzucili swój styl gry, wyglądając na bardziej zdeterminowanych do zdobycia bramki. Kylian Mbappé kilkukrotnie stwarzał groźne sytuacje, zmuszając bramkarza Wybrzeża Kości Słoniowej, Yahia Fofana, do efektownych interwencji. Adrien Rabiot również próbował swoich sił, minimalnie chybiając po kwadransie gry. Goście jednak potrafili odpowiadać groźnymi kontrami, zwłaszcza dzięki żywiołowemu Yanowi Diomande, który przez długi czas sprawiał problemy Jules'owi Koundé.

Przełom nastąpił, gdy Rayan Cherki zdołał wykreować sobie odrobinę przestrzeni i zaskoczyć bezradnego Fofanę. W tym momencie gospodarze powinni pójść za ciosem, jednak zamiast tego pozwolili Wybrzeżu Kości Słoniowej wrócić do gry. Guela Doué, boczny obrońca z RC Strasbourg, doprowadził do wyrównania w 53. minucie. Trener Deschamps w drugiej połowie skupił się głównie na wprowadzaniu nowych twarzy, dokonując pięciu zmian już na przerwę i kontynuując rotację. Ławka Francuzów wyglądała na papierze przerażająco, ale jej wpływ na grę okazał się minimalny. Tymczasem rezerwowi Wybrzeża Kości Słoniowej okazali się zabójczy. Diallo, który wszedł na boisko po przerwie, okazał się decydującym zawodnikiem. Sfinalizował piękną, płynną akcję celnym strzałem w dolny róg, a jego drużyna dowiozła prowadzenie do końca.

Czy ten mecz ma znaczenie?

Ile ten mecz ostatecznie znaczy, pozostaje kwestią dyskusyjną. Francja nie zagrała w najsilniejszym składzie, a wyniki sparingów przed Mundialem nie zawsze są miarodajne. Niemniej jednak, nie był to występ porywający i z pewnością nie taki, jakiego Deschamps oczekiwał przed startem swojej kampanii.

Bramkarz: Nie miał nic do zrobienia przy żadnej z bramek. Kilka przyzwoitych interwencji.

Obrona: Jules Koundé: Stoczył fascynujący pojedynek z Diomande, utrzymując się na swoim poziomie. Dayot Upamecano: Pokonany przez prostopadłe podanie przed pierwszym golem rywali. Poza tym solidny występ. Efektywnie asekurował Koundé, wykonując wszystkie podania oprócz jednego. Lucas Hernandez: Rzadko niepokojony, ponieważ rywale rzadko atakowali jego stroną. Utrzymał porządek w grze.

Środek pola: Aurélien Tchouaméni: W zasadzie nie miał zbyt wiele do roboty. Wspierał atak, kiedy było to potrzebne. Adrien Rabiot: Solidna godzina gry. Rzadko tracił piłkę, większość podań celnych, był gotów do walki. Eduardo Camavinga: Wykonał 100 procent podań, utrzymywał piłkę w ruchu, nie pozwolił niczym przedrzeć się środkiem. Doskonałe 45 minut pracy.

Atak: Rayan Cherki: Jego zwyczajowa, nieprzewidywalna forma. Miał najwięcej kontaktów z piłką, kiedy był na boisku. Strzelił bramkę, którą można zapamiętać. Ousmane Dembélé: Stworzył trzy okazje, znalazł kilka pięknych przestrzeni, dobrze współpracował z Mbappé. Kylian Mbappé: Żywiołowy, gdy był na boisku. Kilkukrotnie był bliski strzelenia bramki. Wygląda na przygotowanego przed Mundialem. Olivier Giroud: Nie najlepsza próba. Oddał najwięcej strzałów, ale mógł być znacznie czystszy w wykończeniu.

Rezerwowi: Randal Kolo Muani: Był nękany raz za razem na lewej stronie. Prawdziwy koszmar. Axel Disasi: Popełnił błąd, tracąc piłkę przed golem Wybrzeża Kości Słoniowej. Marcus Thuram: Kilka dobrych momentów, ale mecz minął go, gdy rywale kontrowali. Christopher Nkunku: Formacja docelowa, gdy Francja nie potrzebowała napastnika. Wydawał się nieco źle używany. Youssouf Fofana: Kilka ładnych dotknięć. Solidne pół godziny gry. Ibrahima Konaté: Nie upilnował Amada przy golu. Jules Koundé (ponownie): Niewielkie zagrożenie na skrzydle w solidnych 30 minutach. Axel Witsel: Wdał się w walkę, stworzył okazję, wyglądał na aktywnego zawodnika. Eduardo Camavinga (ponownie): Dobra robota. Zrobił coś, co mogło dać mu miejsce w pierwszym składzie.

Trener: Daleko od wyniku, jakiego by sobie życzył. Francja dokonała wielu zmian, ale i tak powinna mieć wystarczająco dużo jakości w takich meczach. Naprawdę słabe przygotowanie do Mundialu.

Źródło: goal.com

Zobacz również