Młody rozgrywający Middlesbrough, Hayden Hackney, jest obiektem zainteresowania wielu klubów Premier League, ale pojawiają się ostrzeżenia dotyczące potencjalnie błędnych decyzji transferowych.
Pułapka "Wielkiego Klubu"
Brodzący w drugiej lidze po bolesnej porażce w finale baraży, Middlesbrough czeka kolejne lato pełne spekulacji transferowych. A na czele listy życzeń wielu potentatów brytyjskiej piłki stoi właśnie Hayden Hackney. Były reprezentant Anglii, Brian Deane, nie kryje swoich obaw. Podkreśla, że choć test na wyższym poziomie byłby dla młodego zawodnika wskazany, to wybór niewłaściwego klubu może zahamować jego rozwój.
Jeśli trafi do złego klubu, może nie dostać czasu na grę, którego potrzebuje, aby zrobić ten kolejny krok. Więc gdziekolwiek by nie poszedł, jeśli w ogóle odejdzie, musi to być przemyślana decyzja, zaznacza Deane.
Czerwone Diabły i inne opcje
Mimo ostrzeżeń, wizja gry na Old Trafford wciąż kusi, szczególnie że to Michael Carrick, legenda United, ma odgrywać kluczową rolę w zabiegach klubu o młodego pomocnika. Carrick, który przez trzy sezony prowadził Hackney'a, jest ponoć jego wielkim orędownikiem, widząc w nim wzmocnienie dla środka pola Czerwonych Diabłów. Jego wiara w zdolność młodego zawodnika do odnalezienia się w Premier League jest głównym motorem napędowym zainteresowania United. Deane nie zapomina jednak o znaczeniu Hackney'a dla Boro, porównując jego rolę do roli rozgrywającego, "quarterbacka", który potrafi pociągnąć zespół.
Oczywiście, Boro byli z nim w składzie wspaniali. On jest tym, który dostaje piłkę, jest jak quarterback, a jego obecność przez kolejny sezon postawi ich w pozycji, w której być może będą walczyć, mówi były reprezentant. Pojawia się też pytanie o kontrakt i potencjalne ryzyko utraty zawodnika. A co jeśli zdecyduje się na jeden z wielkich klubów? Czy jest szansa na powrót na zasadzie wypożyczenia?
Tymczasem, obok United, na horyzoncie pojawia się Everton. Klub z Goodison Park, który niedawno przeniósł się do nowego stadionu i szuka stabilizacji, może zaoferować Hackney'owi bardziej gwarantowaną ścieżkę do podstawowego składu. Deane widzi w "The Toffees" idealne środowisko dla młodego gracza.
Everton to bardzo stabilny klub. Myślę, że w kwestii rekrutacji, możliwości oferowania stabilnego środowiska dla rozwijającego się zawodnika, bardzo dobrego zawodnika, oni by to zaoferowali, zauważa.
Gdy Middlesbrough przygotowuje się na oferty, po nieudanej próbie awansu, sam playmaker musi podjąć kluczową decyzję. Czy jest gotów walczyć o miejsce w gwiezdnej kadrze, czy bardziej korzystne okaże się posunięcie z myślą o stopniowym rozwoju. Decyzja musi być słuszna dla obu stron.
Ktokolwiek pomaga mu podejmować te decyzje, musi wziąć pod uwagę wiele czynników, nie tylko pieniądze... Pieniądze i tak się pojawią. Trzeba tylko upewnić się, że to właściwa decyzja dla niego i dla Middlesbrough. Zapomnij o wszystkich innych klubach, klub musi być właściwy, inaczej powinien zostać, podsumowuje Deane.
Hayden Hackney może być następnym wielkim talentem z niższej ligi, który zrobi karierę na szczycie, o ile tylko wybierze mądrze.