Juventus wyrusza na mecz z Udinese bez swojego głównego snajpera, Dusana Vlahovicia, co stawia trenera Luciano Spallettiego przed nie lada wyzwaniem w kwestii ułożenia składu ofensywnego. Serbski napastnik wciąż nie jest w pełni sił i jego powrót przewiduje się dopiero na następną kolejkę, gdy Stara Dama zmierzy się z Sassuolo. Na szczęście dla kibiców, Arkadiusz Milik wraca do kadry, choć jego dotychczasowe występy w tym sezonie można policzyć na palcach jednej ręki – dwukrotnie znalazł się w protokole meczowym, lecz ani razu nie pojawił się na boisku.
Yildiz jako fałszywa dziewiątka – ryzyko czy szansa?
W obliczu przedłużającej się absencji Vlahovicia, pojawia się fundamentalne pytanie: jak Juventus zaatakuje w Udine? Jedną z rozważanych opcji jest ustawienie 4-2-3-1, gdzie w ataku mógłby zagrać Kenan Yildiz w roli „fałszywej dziewiątki”. Trener Spalletti mógłby postawić na Perina w bramce, a w obronie Kalulu, Bremer, Kelly i Cambiaso. Środek pola obsadziliby Locatelli i Thuram, a tuż za plecami napastnika znaleźliby się Conceiçao, McKennie i Boga. Jednakże, nie można całkowicie wykluczyć bardziej zachowawczego podejścia, gdzie na środku ataku ponownie wystąpi Jonathan David, mimo rozczarowującej postawy w ostatnim spotkaniu z Pisą. Za Kanadyjczykiem mieliby ustawić się Yildiz, McKennie i Conceicao, a Boga zająłby miejsce na ławce rezerwowych.
W ostatnim meczu z Pisą Spalletti miał okazję zaobserwować wszechstronność Kenana Yildiza, który po przerwie wszedł na boisko i objął nieznaną mu pozycję fałszywej dziewiątki. Po zmianie Jonathana Davida i wejściu Jérémie’ego Boga, młody Turek przejął rolę środkowego napastnika. Efekty były natychmiastowe i spektakularne: najpierw asysta przy bramce głową Andrei Cambiaso, która otworzyła wynik spotkania, a następnie samodzielne zdobycie gola precyzyjnym strzałem prawą nogą w samo okienko. Dzięki temu udanemu eksperymentowi, Yildiz może od pierwszej minuty zagrać jako fałszywa dziewiątka przeciwko Udinese. Jednakże, słowa Spallettiego po meczu z Pisą rzucają pewne światło na tę kwestię:
Są momenty w meczu; Yildiz strzela, ale przestrzenie są już otwarte, drużyna już prowadziła. Kenanowi łatwiej jest zaczynać ze skrzydła; w zasadzie woli zaczynać stamtąd. I jest inaczej kryty, gdy gra na skrzydle, inaczej niż w środku. Byłoby dla niego lepiej, gdybyśmy mieli środkowego napastnika, bo nie przyjmowałby tych ciosów.Te słowa sugerują, że Spalletti widzi Yildiza raczej na jego naturalnej pozycji po lewej stronie, z wolnością do schodzenia do środka, niż jako typowego środkowego napastnika.
David i Boga – niewiadome w ofensywnym równaniu
Wszystkie oczy zwrócone są również na Jonathana Davida. Kanadyjski napastnik nie zachwycił w ostatnim meczu z Pisą i został zmieniony w przerwie, ale może otrzymać kolejną szansę od pierwszej minuty. Celem jest przerwanie passy bez strzelonego gola, która trwa od 1 lutego, czyli od jego ostatniego trafienia przeciwko Parmie. Zdobycie bramki w Udine mogłoby odmienić nie tylko kampanię Juventusu do końca sezonu, ale także osobistą formę byłego zawodnika OSC Lille. Należy pamiętać, że imienny powrót Vlahovicia nieuchronnie skróci czas gry Davida.
Jednym z wyróżniających się zawodników ostatniego spotkania był niewątpliwie Jérémie Boga. Wchodząc z ławki po przerwie za Davida, Iworyjczyk wniósł nową energię do ofensywy Juventusu. Grając szeroko po lewej stronie, Boga natychmiast zaznaczył swoją obecność: po asyście przy bramce Pierre’a Kalulu przeciwko Lazio, zdobył swojego drugiego gola w dwóch kolejnych meczach. Najpierw była to wspaniała przewrotka przeciwko Romie, a następnie pieczętujące trafienie przeciwko Pise po indywidualnej akcji, która ustaliła wynik na 4-0. Te występy nie pozostały niezauważone. W meczu z Udinese nie można wykluczyć, że Spalletti postawi na niego od początku, ale jego zdolność do odwracania losów meczu jako zmiennika sugeruje, że bardziej prawdopodobny jest jego występ od drugiej połowy. Słowa Spallettiego po meczu Juve – Pisa w tej kwestii mówią wiele:
Ma jakość, ale czasami jest trochę miękki; musi być bardziej zdecydowany, bardziej bezwzględny. Ławka to nie poczekalnia; to dodatkowa część boiska. W dzisiejszym futbolu ten, kto robi różnicę w kluczowym momencie meczu, to ten, kto wchodzi.
Nie ma wątpliwości co do formy Francisco Conceiçao, który konsekwentnie należy do najlepszych zawodników na boisku w ostatnich meczach Juventusu. Portugalczyk wystąpi przeciwko Udinese na prawej flance w formacji 4-2-3-1 Spallettiego. Kluczowa postać w ofensywie Bianconerich, ponownie ma za zadanie wnieść nieprzewidywalność i jakość w sytuacjach jeden na jeden.
Na koniec, oprócz Milika, który wrócił do kadry, ale – o ile nie nastąpią niespodzianki – najprawdopodobniej rozpocznie mecz w Udine na ławce, pozostaje przypadek Loïsa Opendy. Belg, być może największe rozczarowanie w całym składzie Juventusu w tym sezonie, jest teraz ostatnim wyborem Spallettiego w rotacji ofensywnej. To samo dotyczy innego dużego rozczarowania sezonu Bianconerich, Edona Zhegrovę. Francisco Conceicao jest jedynym pewnym punktem w ataku strzelającym gole.


