Nareszcie! Kanada w fazie pucharowej Mistrzostw Świata z pierwszym odniesionym zwycięstwem. W tłumie kibiców, w zdecydowanej większości w barwach Kanady, na stadionie SoFi w Los Angeles, drużyna narodowa zapisuje nowy, historyczny rozdział.
Eustáquio - bohater z Los Angeles
Po dość mdłym widowisku, które nie porwało widzów, Kanada zdobyła bramkę na wagę zwycięstwa w ostatnich sekundach doliczonego czasu gry. To właśnie pomocnik i wicekapitan, Stephen Eustáquio, precyzyjnym strzałem zza pola karnego zapewnił swojej drużynie prowadzenie 1:0. To zwycięstwo nie tylko zaprowadziło Kanadyjczyków do 1/8 finału Mistrzostw Świata po raz pierwszy w historii, ale także oznaczało powrót do gry Alphonso Daviesa, którego trener Jesse Marsch wcześniej określał jako "przynętę" przeciwko Szwajcarii i Katarowi. Kanadyjczycy zmierzą się teraz z potęgą światowej piłki, Holandią lub Marokiem, w Houston 4 lipca, ale już sam awans jest ogromnym sukcesem.
Wynik był naprawdę mocny i zdyscyplinowany, niewiele sobie dawaliśmy, a nawet gdy bramkarz spowalniał grę, nie traciliśmy cierpliwości, powiedział Marsch po meczu.
Mogliśmy sobie ułatwić życie, gdybyśmy wcześniej zagrali, gdy mieliśmy kilka dużych okazji, ale oczywiście czas zdobycia bramki sprawia, że zwycięstwo jest niezwykle dramatyczne i myślę, że efekt, jaki to będzie miało w Kanadzie i inspiracja dla ludzi, będzie ogromna.
Sport w Kanadzie od lat notuje wzrosty. To kraj, który od pokoleń udowadnia na Letnich Igrzyskach Olimpijskich, że jest czymś więcej niż tylko hokejem i sportami zimowymi, dzięki takim postaciom jak Andre De Grasse czy Damian Warner. Efekty imigracji i bardziej zróżnicowana kultura sportowa rozwijały się przez ostatnie 30 lat. Piłka nożna jednak stanowiła inny przypadek. Od 2019 roku Kanada zaczęła się wybijać, ale brakowało jej definitywnego momentu. Jasne, zakwalifikowali się na Mistrzostwa Świata w 2022 roku, dominując w eliminacjach CONCACAF. Dwa lata później dotarli do półfinału Copa América. Wokół kanadyjskiej piłki nożnej rosło poczucie legitymizacji, ale to niedziela była dniem, w którym naprawdę zaistnieli. Zwycięstwo w meczu fazy pucharowej Mistrzostw Świata i starcie z globalnym gigantem, jakim jest Holandia lub Maroko, w 1/8 finału, to dowód, że Kanada wreszcie dotarła na szczyt. Po meczu Marsch krzyknął do swoich zawodników, że są
kanadyjskimi bohaterami, i trudno się z tym nie zgodzić. Sport w Kanadzie nigdy już nie będzie taki sam. Pojawią się dzieci marzące o grze dla Les Rouges zamiast dla swoich krajów pochodzenia. Pojawią się fani wspierający Kanadę na meczach u siebie, a żarty, z którymi kanadyjska piłka nożna musiała się mierzyć od 2019 roku, znikną. Kanada jest teraz prawdziwym piłkarskim mocarstwem. Nieważne, co stanie się przeciwko Holandii lub Marokowi.
Kłopoty z napastnikami i błysk geniuszu
Ta sama historia powtarza się w przypadku kanadyjskich napastników. Jeśli nadal czytasz, to znaczy, że nie skończyłeś tego tekstu, tak jak kanadyjscy napastnicy nie kończą wystarczająco wielu okazji w tym turnieju. W niedzielę Kanada oddała 12 strzałów i miała 1,32 xG, ale zdobyła bramkę dopiero w doliczonym czasie drugiej połowy. Chociaż Marsch zmienił skład, wprowadzając Tani Oluwaseyi'a zamiast Cyle'a Larina, brak skuteczności napastnika z Villarrealu był widoczny. W dogodnej sytuacji w drugiej połowie nie potrafił skierować piłki do bramki, co podkreślało trudny wieczór, podczas którego swój potencjał nie w pełni pokazał również Jonathan David. David miał jedną z niewielu okazji stworzonych przez typowych napastników Kanady, ale nie jest zawodnikiem, który potrafi agresywnie naciskać w systemie Marscha przez dłuższy czas. Czy nastąpi zmiana, czy po prostu gracze ofensywni spoza pozycji napastnika będą musieli zapewnić bramki, podczas gdy środkowy napastnik będzie oferował niewiele więcej niż tylko pressing? Jeśli Kanada chce sprawić niespodziankę przeciwko Holandii lub Marokowi, nie może sobie pozwolić na marnowanie okazji.
Dwa lata temu Stephen Eustáquio stracił oboje rodziców w ciągu kilku miesięcy. W zeszłym sezonie jego minuty w FC Porto zaczęły maleć. Zimą, przed Mistrzostwami Świata, postawił na siebie i dołączył na wypożyczenie do LAFC w MLS na pierwszą połowę sezonu. Chociaż po Mistrzostwach Świata ma wrócić do Porto, jego definitywny moment nadszedł w Los Angeles, mieście, które wybrał, aby ożywić swoją karierę przed tym turniejem. Chociaż niedzielny mecz był powolny i fizyczny, Eustáquio okazał się najlepszym zawodnikiem na boisku i wpłynął na niemal każdy moment gry. Dzień zakończył strzeleniem zwycięskiej bramki perfekcyjnie wykonanym wolejem w doliczonym czasie drugiej połowy. Stworzył również pięć okazji i zaliczył 43 z 48 podań. Jednocześnie był kluczowy w inicjowaniu przejść do ataku po odzyskaniu piłki w środku pola. Od czasu kontuzji Ismaëla Koné, pojawiło się pytanie, kto powinien partnerować Eustáquio w środku pola. Nathan Saliba imponująco się spisał, zaliczając jedną z najlepszych asyst turnieju dla Davida przeciwko Szwajcarii. Jednak przeciwko RPA nie udało mu się wywrzeć znaczącego wpływu. W pierwszej połowie miał momenty wahania, gdy presja obronna pojawiła się, zanim zdążył zareagować, i nie mógł znaleźć przestrzeni do gry obok Eustáquio. Chociaż nadal jest główną opcją, Niko Sigur, który go zastąpił, zrobił większe wrażenie. Sigur był waleczny w obronie i podejmował szybkie decyzje, tworząc przestrzeń i możliwości dla innych atakujących, jednocześnie uwalniając Eustáquio do większego wkładu w ofensywie. Był to dopiero trzeci mecz Sigura na środku pola w reprezentacji Kanady, ale mógł zaoferować bardziej defensywnie solidną opcję przeciwko jednemu z faworytów turnieju w 1/8 finału, co stawia Salibę niżej w hierarchii.
Powrót Daviesa i rozczarowanie Buchanana
Po tygodniach spekulacji i określenia go przez Marscha jako "przynęty", gdy nie był w pełni dostępny, Alphonso Davies w końcu powrócił do gry. Był to jego pierwszy występ dla Kanady od marca 2025 roku, kiedy to zerwał więzadło krzyżowe w tym samym budynku, kontuzja, która wywołała frustrację między nim, Kanadyjskim Związkiem Piłki Nożnej i Bayernem Monachium. Choć Kanada nauczyła się grać bez niego, nie zajęło mu wiele czasu, aby przypomnieć światu, że jest najbardziej utalentowanym zawodnikiem Les Rouges. Grając na lewym skrzydle zamiast na lewej obronie, był elektryzujący z piłką przy nodze, bez strachu atakował obrońców jeden na jednego i stale przyciągał uwagę. Natychmiast stworzył okazje, a uwaga obrony RPA poświęcona jemu pozwoliła Eustáquio znaleźć przestrzeń na skraju pola karnego do zdobycia zwycięskiej bramki. Zawodnik