Wszystkie aktualności

Koniec pewnej ery. Wataru Endo odchodzi z reprezentacji Japonii.

11 czerwca 2026 19:00 3 godz. temu

Kontuzja krzyżuje plany. Wielki lider i serce pomocy reprezentacji Japonii, Wataru Endo, nie zagra na mundialu i kończy międzynarodową karierę.

To gorzka pigułka do przełknięcia dla każdego fana japońskiej piłki nożnej – Wataru Endo, ikona środka pola i kapitan, nie tylko nie pojawi się na nadchodzącym turnieju, ale postanowił zakończyć swoją przygodę z reprezentacją na dobre. Decyzja ta, choć zrozumiała w kontekście jego problemów zdrowotnych, z pewnością pozostawia pustkę nie do wypełnienia.

Walka z czasem zakończona porażką

Droga Wataru Endo do potencjalnego udziału w mistrzostwach była usłana bólem i niepewnością. Wszystko zaczęło się w lutym, od poważnej kontuzji stopy, której nabawił się podczas ligowego starcia z Sunderlandem na Stadium of Light. Ten uraz praktycznie zamknął mu sezon ligowy, zmuszając do miesiąców rehabilitacji, podczas których mógł jedynie obserwować kolegów z ławki rezerwowych. Mimo to, pojawiła się iskierka nadziei. Endo został powołany do wstępnego składu Japonii na mundial, a nawet znalazł się w kadrze meczowej Liverpoolu podczas ostatniego dnia sezonu, choć pozostał niewykorzystanym rezerwowym w meczu z Brentford. Niestety, po dołączeniu do swoich kolegów z kadry w Nashville, Tennessee, stało się jasne, że 33-latek nie jest w stanie rywalizować na najwyższym poziomie. Niestety, przyszło mu wycofać się z rozgrywek.

Pożegnanie z orłem na piersi

Wataru Endo, ku zaskoczeniu wielu kibiców, połączył informację o kontuzji z zaskakującym ogłoszeniem o zakończeniu swojej reprezentacyjnej kariery. Przez lata był filarem środka pola, prawdziwym kotwicą, a także liderem w szatni. Były gracz Stuttgartu potwierdził, że jego czas w narodowych barwach dobiegł końca, i to w sposób przedwczesny.

Jak już ogłoszono, wycofuję się ze składu na Mistrzostwa Świata. Od mojego urazu zrobiłem wszystko, co mogłem do tego momentu, więc absolutnie nie żałuję. Oczywiście, jest frustracja z powodu niemożności uczestniczenia w tych Mistrzostwach Świata, ale co ważniejsze, jestem dumny z tego, jak razem rozwijaliśmy się od Mistrzostw Świata w Katarze – ja jako kapitan, prowadząc ten zespół i przekształcając nasz cel zdobycia Mistrzostw Świata w coś, co możemy mówić jako oczywistość
– napisał Endo w poruszającym oświadczeniu. Mimo osobistej tragedii związanej z opuszczeniem największej piłkarskiej sceny, Endo skupił się na przyszłości japońskiej drużyny narodowej. Wyraził ogromne zaufanie do pozostałych zawodników i zaapelował o jedność narodu w wspieraniu drużyny w przygotowaniach do wyzwań w Ameryce Północnej.
Obecna drużyna to naprawdę wspaniała drużyna. Wierzę, że pokonają wszelkie przeciwności i pokażą nam widoki, których nigdy wcześniej nie widzieliśmy. W tej kampanii przechodzę na emeryturę z reprezentacji. Więc od teraz będę kibicować reprezentacji Japonii jako jeden z fanów. Moment, w którym reprezentacja Japonii wygra Mistrzostwa Świata, z pewnością nadejdzie pewnego dnia. Uwierzmy w to i kibicujmy razem. I zjednoczmy siły Japonii w jedno, aby ten moment nadszedł w tym turnieju – wszyscy, podejmijmy razem Mistrzostwa Świata w Ameryce Północnej!! Wszyscy, dajcie z siebie wszystko
– dodał.

Teraz, gdy Endo oficjalnie nie ma w planach, sztab szkoleniowy Japonii szybko zareagował, by wypełnić lukę w środku pola. Do 26-osobowego składu został oficjalnie powołany Shuto Machino, pomocnik z Borussii Mönchengladbach. Chociaż Machino wnosi do drużyny inne atuty, utrata doświadczenia i przywództwa Endo stanowi znaczący cios dla taktyki Japonii. Japończycy znaleźli się w grupie F mistrzostw świata, razem z Holandią, Szwecją i Tunezją. Endo, który rozegrał 73 mecze dla „Samurajów”, wniósłby cenne doświadczenie turniejowe. Wcześniej zagrał w czterech meczach podczas Mistrzostw Świata w Katarze w 2022 roku, gdzie imponujący marsz Japonii został ostatecznie przerwany w 1/8 finału po bolesnej porażce w rzutach karnych z Chorwacją.

Źródło: goal.com

Zobacz również