W świecie futbolu, gdzie emocje sięgają zenitu, a każdy mecz to nowa bitwa, gorące krzesła trenerskie w Major League Soccer (MLS) stają się coraz bardziej palące. Już trzej szkoleniowcy musieli pożegnać się ze swoimi posadami, a kolejne nazwiska pojawiają się na liście zagrożonych. Czyeraż gorzej radzący sobie menedżerowie zdołają utrzymać się na swoich stanowiskach, czy też wkrótce dołączą do grona zwolnionych?
Carnell na krawędzi: Czy Philadelphia Union naprawdę tonie?
Bradley Carnell z Philadelphia Union znalazł się w niezwykle trudnej sytuacji. Choć nie jest to jego jedyna wina, ogólny chaos panujący w klubie – od sprzedaży kluczowych graczy bez odpowiednich zastępstw, po skandale i trwające śledztwo MLS – sprawia, że atmosfera jest gęsta od negatywnych emocji.
Jestem bardzo szczęśliwy z tego wyniku– mógłby powiedzieć każdy, kto w ostatnich tygodniach widział Union wychodzący z boiska z trzema punktami. Niestety, rzeczywistość jest brutalna. Zaledwie jedno zwycięstwo w lidze i sześć porażek w siedmiu meczach to wynik, który stawia Carnella w bardzo niepewnej pozycji. Choć zwycięstwo nad Montrealem kupiło mu chwilę oddechu, wydaje się, że jest on zaledwie jedną przegraną oddalony od zwolnienia. Brak rozwoju i niechęć do wykorzystania potencjału młodych talentów, takich jak Cavan Sullivan, dodatkowo podgrzewają atmosferę wokół jego osoby.
Sporting Kansas City – Projekt Wicky’ego: Czy jest szansa na ratunek?
Początek sezonu dla Sporting Kansas City zapowiadał się obiecująco. Zatrudnienie Davida Lee, który wcześniej odnosił sukcesy z NYCFC, miało być gwarancją dobrej pracy w pionie sportowym. Raphael Wicky, choć nowy w realiach MLS, posiadał solidne podstawy trenerskie i wydawał się zdolny do zbudowania silnego zespołu. Teorię jednak zweryfikowało boisko. W praktyce, Wicky nie zdołał jeszcze pokazać pełni swoich możliwości i nadać drużynie wyraźnej tożsamości. Choć należy przyznać, że skład Kansas City jest problematyczny, słaby i pozbawiony doświadczenia, to brak spójnej wizji gry jest na tyle widoczny, że może skłonić zarząd do radykalnych zmian. Sytuacja jest na tyle niepokojąca, że
zmiana może okazać się konieczna.
Inni zagrożeni: Greg Vanney i potencjalne trzęsienie ziemi w San Jose
Greg Vanney z Galaxy również może odczuwać gorąco pod swoim krzesłem. Choć ostatnie zwycięstwo nad Austin FC poprawiło nieco jego notowania, drużyna wciąż prezentuje się dość przeciętnie. Choć kontuzje kluczowych graczy, takich jak Riqui Puig, mogą być wytłumaczeniem, nie można też zrzucić całej winy na pech. Vanney stara się pracować z tym, co ma, ale mimo sprowadzenia w tym sezonie nowych, utalentowanych zawodników, nie potrafi wydobyć z nich pełni potencjału. Dopóki Galaxy utrzymuje się w strefie playoff, jego pozycja jest w miarę bezpieczna. Jednak seria słabszych wyników może sprawić, że i on znajdzie się pod ostrzałem pytań. Warto również wspomnieć o sytuacji w San Jose Earthquakes, gdzie zarząd może być niezadowolony z obecnych wyników, mimo że nikt jeszcze nie stracił posady. W MLS dynamika zmian jest ogromna, a cierpliwość działaczy często kończy się szybciej niż oczekiwano.
W MLS nastąpiły już trzy zwolnienia: Oscar Pareja z Orlando City, Marco Donadel z Montrealu oraz Javier Mascherano, który podobno odszedł z własnej woli.


