Wszystkie aktualności

Kto następny? Gorące stołki w MLS, czy Bradley Carnell i Sporting KC są na wylocie?

15 kwietnia 2026 01:00 1 godz. temu
Kto następny? Gorące stołki w MLS, czy Bradley Carnell i Sporting KC są na wylocie?
Źródło: goal.com

W MLS już trzech trenerów straciło pracę. Kto okaże się kolejny? Bradley Carnell i Sporting Kansas City to jedni z głównych kandydatów do zwolnienia.

W świecie piłki nożnej zwolnienia trenerów to norma, ale w MLS w ostatnim czasie wręcz szaleństwo. Właśnie pożegnaliśmy trzech szkoleniowców, a lista potencjalnych następnych kandydatów do opuszczenia swoich stanowisk wydłuża się w zastraszającym tempie. Czy Bradley Carnell z Philadelphia Union i Raphael Wicky ze Sportingu Kansas City poczują gorąco pod własnymi stołkami?

Carnell pod presją: Czy Union jest w rozsypce?

Bradley Carnell znalazł się pod ostrzałem krytyki, a część kibiców zarzuca mu zbyt asekurancką grę, szczególnie w kontekście młodego talentu Cavana Sullivana. Ale to nie jedyne przewinienie, jakie można mu przypisać w tym sezonie. Przyznamy szczerze, Philadelphia Union to obecnie spory bałagan, zarówno na boisku, jak i poza nim. Klub pozbył się kilku kluczowych zawodników, nie sprowadzając równie wartościowych zastępców. Do tego dochodzą skandale poza boiskiem i trwające śledztwo MLS-u, które pochłania całą uwagę zarządu. Obecnie niewiele jest powodów do radości dla fanów "The Union".

I choć Carnell nie ponosi absolutnie całej winy, jego praca trenerska z pewnością nie pomogła. Union wygrał tylko jeden mecz ligowy, a sześć przegrał. Tylko jeden klub strzelił w lidze mniej bramek. Jasne, zwycięstwo nad Montrealem dało mu chwilę wytchnienia, ale wciąż czuć, że Carnell jest o jeden przegrany mecz od zwolnienia.

Niektórzy z nas popełniają błędy, które przynoszą nam straty, ale inni uczą się na nich
– jak mawiał starożytny filozof. Czy Carnell wyciągnie wnioski, zanim będzie za późno?

Sporting KC: Czy Wicky zdoła poskładać zespół?

Na początku sezonu w Sportingu Kansas City panowały dobre nastroje. Klub dokonał mądrego ruchu, zatrudniając Davida Lee do kierowania operacjami piłkarskimi – człowiek ten potrafił zdziałać cuda z NYCFC. Wicky, choć nie był jeszcze tak dobrze znany w MLS, miał solidne trenerskie CV i wydawał się zdolny do zbudowania zgranego zespołu.

Teoretycznie. Jeśli w tym zespole jest trener na miarę MLS, to do tej pory nie dał tego po sobie poznać. Sporting KC od zawsze był postrzegany jako projekt, a Wicky nie udowodnił jeszcze, że posiada umiejętności potrzebne do nadania drużynie wyrazistej tożsamości. Podobnie jak w przypadku Carnella, kilka czynników działa na jego niekorzyść. Kadra Kansas City jest śmiesznie słaba i brakuje jej doświadczenia. Ale Wicky nie potrafi ustalić żadnego stylu gry. Być może nadszedł czas na zmiany.

Kiedy możesz, walcz o zwycięstwo; kiedy nie możesz, walcz o to, aby nie przegrać
– to maksyma, która mogłaby przyświecać szkoleniowcom w trudnych chwilach, ale czy Wicky jeszcze ma siłę, by walczyć?

Czy St. Louis FC ma przyszłość?

Dobrą wiadomością dla trenera Dameta jest to, że St. Louis FC ma całkiem niezły bilans defensywny. Dziewięć straconych bramek w siedmiu meczach to nie jest rewelacja, ale plasuje ich pośrodku stawki klubów MLS. Jeśli dodamy do tego fakt, że już zmierzyli się z San Diego, LAFC i Seattle, ten wynik nie wygląda tak źle.

Jednak w ofensywie wciąż tkwią olbrzymie problemy. St. Louis zdobyło w tym sezonie zaledwie sześć bramek, a trzy z nich padły w jednym spotkaniu. Rzeczywistość jest prosta: St. Louis po prostu nie ma niezawodnego napastnika. Marcel Hartel to zawodnik ofensywny z wieloma atutami, ale nie jest naturalnym strzelcem. Simon Becher w ostatnim czasie grał na tej pozycji, ale wciąż musi przekonać. Damet może mieć swoje powody do narzekań, ale będzie musiał sam wymyślić jakieś rozwiązania.

Austin FC i LA Galaxy – czy to tylko chwilowe potknięcia?

Dla Austinu FC byłoby to niezwykle surowe posunięcie. Klub z pewnością przekroczył oczekiwania w zeszłym roku, a Estevez poprowadził ich do respectable miejsca w play-offach po zerwaniu więzadeł przez ich gwiazdę napastnika. Byli osłabieni, a mimo to osiągnęli sukces. To powinno zapewnić mu pewien kredyt zaufania na przetrwanie trudniejszego okresu. A obecna passa Austinu jest rzeczywiście słaba. Są bez zwycięstwa od pięciu meczów i mają problemy ze znalezieniem pomysłów w ataku. Są jednak powody do wiary, że sytuacja może się poprawić. Kilku ważnych zawodników wraca po kontuzjach. Stołek Esteveza może być lekko ciepły, ale nie jest w realnym niebezpieczeństwie.

Greg Vanney również skorzystał na ostatnich wynikach. Zwycięstwo 2-1 na wyjeździe z Austinem poprawiło obraz sytuacji, ale poza tym są to dość przeciętne wyniki. Fani z pewnością będą zawsze wskazywać na kontuzję Riquiego Puiga, który potrzebował drugiej operacji tego samego kolana po zerwaniu więzadeł w play-offach 2024. Ale być może rzeczywistość jest taka, że ten zespół zawsze będzie musiał radzić sobie bez swojej hiszpańskiej gwiazdy. Być może Puig już całkowicie opuścił klub.

Trener, trzeba przyznać, nigdy nie usprawiedliwiał się jego nieobecnością i zawsze starał się pracować z tym, co miał. W zamian zarząd dostarczył mu w tym offseasonie prawdziwe talenty. Ale do tej pory nie udało mu się wydobyć z nowych nabytków ich pełnego potencjału. Dopóki drużyna będzie walczyć o miejsce w play-offach, Vanney będzie miał pracę. Ale jedna słabsza seria i może się okazać, że będzie musiał odpowiedzieć na kilka poważnych pytań.

Źródło: goal.com

Zobacz również