Robert Lewandowski w Chicago to nie tylko transfer, to rewolucja. Jego obecność na boisku, a co ważniejsze, poza nim, zmienia oblicze drużyny z Florydy w sposób, który zaskakuje nawet najbardziej doświadczonych obserwatorów. Ten polski napastnik, mimo swojego bogatego doświadczenia, wciąż udowadnia, że jest w stanie podnosić poprzeczkę, zarówno sobie, jak i swoim kolegom z zespołu.
Lewandowski: Więcej niż gole, to lider z krwi i kości
Nie da się ukryć, że liczby mówią same za siebie. Robert Lewandowski, kapitan drużyny w ostatnim meczu przeciwko klubowi z Florydy, ponownie zaznaczył swoją obecność, zdobywając tymczasowe prowadzenie dla Chicago. Ale to nie jedyny dowód jego skuteczności w Stanach Zjednoczonych. Od momentu dołączenia do klubu latem, jako wolny agent, ten weteran zdążył już popisać się siedmioma golami i dwoma asystami w trzynastu oficjalnych występach. Jego instynkt strzelecki nadal imponuje trenerowi.
Ta chęć do zdobycia piłki, a potem strzelenie w ten sposób. Niewielu napastników w tej lidze potrafi strzelić takiego gola, tłumaczył Berhalter.
Jednakże, poza suchymi statystykami, trener Chicago Fire podkreśla przede wszystkim ludzkie cechy i wpływ nowego nabytku na hierarchię w zespole. Były gracz Bayernu Monachium w bardzo krótkim czasie odczuwalnie zmienił strukturę w Illinois i podniósł standardy w każdej dziedzinie.
Komunikacja w zespole jest prawdopodobnie pięć razy lepsza, odkąd jest tu Robert, a to jest zasadnicza część jego roli. Pokazuje, że chce wygrać, widać, jak bardzo mu na tym zależy, dodał Berhalter. Trener jednocześnie apeluje do kolegów z drużyny Polaka, aby również oni podnieśli swoje zaangażowanie:
Musimy po prostu pracować jeszcze lepiej, aby wprowadzić go w dobre pozycje. To pokazuje, że nawet największa gwiazda potrzebuje wsparcia, aby w pełni rozwinąć swój potencjał.
Nowy rozdział w karierze legendy
Spekulacje na temat przenosin Lewandowskiego do Ameryki Północnej pojawiły się już wiosną. W maju napastnik oficjalnie ogłosił, że nie przedłuży wygasającego kontraktu z Barceloną. Chicago Fire złożyło ofertę pod koniec czerwca, zabezpieczając usługi tego wyjątkowego wolnego agenta od 1 lipca. Krótko przed tym Lewandowski, wraz z reprezentacją Polski, odpadł w barażach do Mistrzostw Świata ze Szwecją. Decyzja o przeprowadzce do USA otworzyła nowy rozdział w jego niezwykłej karierze. W Niemczech, Hiszpanii i ojczyźnie zdobył łącznie czternaście tytułów mistrzowskich. Największy sukces w karierze świętował w 2020 roku, wygrywając Ligę Mistrzów z Bayernem Monachium i kompletując potrójną koronę. Ustanowił również standardy międzynarodowe: ze 167 występami i 89 golami jest niekwestionowanym rekordzistą kraju pod względem liczby meczów i zdobytych bramek. Teraz w Chicago Lewandowski podąża śladami sławnych poprzedników. W barwach Fire kontynuuje ścieżkę Bastiana Schweinsteigera. Jego były kolega z czasów gry w Monachium występował w tej franczyzie MLS przez niecałe trzy lata, od 2017 roku, zanim zakończył tam karierę piłkarską jesienią 2019 roku.


