Wszystkie aktualności

Luksusowa kolacja De Zerbiego: czy to klucz do uratowania Tottenhamu?

16 kwietnia 2026 19:00 2 godz. temu
Luksusowa kolacja De Zerbiego: czy to klucz do uratowania Tottenhamu?
Źródło: goal.com

Roberto De Zerbi postawił na nietypowy ruch, zabierając piłkarzy Tottenhamu na wystawną kolację. Czy ten impuls psychologiczny pomoże odwrócić losy sezonu i uratować klub przed spadkiem?

W środku kryzysu, kiedy zespół pogrąża się w dół tabeli, a nadzieja gaśnie, Roberto De Zerbi postanowił sięgnąć po… wyjątkowo wyszukany posiłek. Czy to właśnie luksusowa kolacja w renomowanej restauracji okaże się katalizatorem zmian, którego potrzebuje Tottenham?

W obliczu alarmującego spadku formy i wyników, Roberto De Zerbi, nowy sternik Tottenhamu, zastosował taktykę, która może budzić skrajne emocje. Według doniesień medialnych, włoski szkoleniowiec osobiście zaaranżował wystawną kolację dla całego zespołu w słynnej restauracji Bacchanalia w londyńskiej dzielnicy Mayfair. Ten śmiały ruch miał miejsce tuż po bolesnej porażce 1:0 z Sunderlandem, która po raz pierwszy od 17 lat zepchnęła „Koguty” do strefy spadkowej. Sama restauracja, reklamująca się jako miejsce „dla tych, którzy tęsknią za ucieczką od rzeczywistości”, wydaje się idealnie pasować do nastrojów panujących w szatni, która od początku roku nie zaznała ligowego zwycięstwa.

De Zerbi po starciu z Sunderlandem jasno dał do zrozumienia, że jego priorytetem nie jest obecnie praca nad aspektami technicznymi gry, ale przede wszystkim stan psychiczny zespołu, który wydaje się być złamany przez ostatnie niepowodzenia. Włoski trener, znany z pracy w Brighton, traktuje pozostałe sześć kolejek sezonu jako batalii równie mentalnej, co piłkarskiej.

Moja praca teraz nie polega na trenowaniu stylu gry, z piłką lub bez niej, ale na próbie dania zawodnikom tego, czego potrzebują pod względem mentalności
, wyjaśnił dziennikarzom.

Choć wykwintna kolacja miała na celu zbudowanie atmosfery koleżeństwa, niektórzy kibice mogą podchodzić do tej taktyki z rezerwą. Przypomnijmy sobie historię Igora Tudora, poprzedniego tymczasowego trenera, który krótko przed druzgocącą porażką 4:1 z Arsenalem zorganizował podobne spotkanie integracyjne. Ostatecznie Tudor został zwolniony po zaledwie 44 dniach. Jednakże, wczesne sygnały sugerują, że De Zerbi już wywarł pozytywniejsze wrażenie na szatni niż jego poprzednik, którego szorstki styl nie zdołał przekonać zawodników.

Walka o utrzymanie stała się znacząco trudniejsza w obliczu utraty klubowego kapitana, Cristiana Romerro. Argentyński obrońca z powodu kontuzji kolana zakończył sezon, pozostawiając ogromną lukę w defensywie, która i tak regularnie borykała się z problemem czystych kont. Mimo tych negatywnych wiadomości, na treningach pojawił się promyk nadziei – Rodrigo Bentancur powrócił do pełnych zajęć po długiej przerwie spowodowanej poważnym urazem mięśnia dwugłowego uda, którego doznał w styczniu.

Powrót Urugwajczyka może okazać się kluczowy, zwłaszcza że Tottenham czeka teraz niezwykle trudny terminarz. Po starciu z byłym klubem De Zerbiego, Brighton, w nadchodzący weekend, „Koguty” zmierzą się na wyjazdach z silnymi Aston Villą i Chelsea. Presja na zespole, którego pewność siebie topniała przez wiele miesięcy słabych występów i zmian menedżerskich, jest olbrzymia.

Co ciekawe, finansowe konsekwencje spadku nie wydają się natychmiastowo wpływać na pozycję samego De Zerbiego. W przeciwieństwie do wielu menedżerów obejmujących kluby w tarapatach, jego kontrakt podobno nie zawiera klauzuli pozwalającej na odejście w przypadku degradacji do Championship. Sugeruje to, że zarząd klubu jest gotów na długoterminowy projekt pod wodzą Włocha, niezależnie od ligi, w której zespół będzie grał w przyszłym sezonie. Jednakże, obecny luksus majfairowych kolacji może wkrótce ustąpić miejsca bardziej skromnym okolicznościom, jeśli klub nie znajdzie sposobu na utrzymanie się w Premier League.

Źródło: goal.com

Zobacz również