Wszystkie aktualności

Man City: Gonzalez i Doku ratują marzenia o potrójnej koronie

26 kwietnia 2026 01:00 2 godz. temu
Man City: Gonzalez i Doku ratują marzenia o potrójnej koronie
Źródło: goal.com

Niesamowity gol Nico Gonzaleza i błyskawiczny Jeremy'ego Doku zapewniły Manchesterowi City zwycięstwo nad Southampton i awans do finału FA Cup.

Mecz, który zaczął się od sennej atmosfery, nagle rozgorzał, a Manchester City, pod wodzą Pepa Guardioli, wziął sprawy w swoje ręce, gorączkowo próbując otworzyć wynik. Po tym, jak niefortunny Omar Marmoush i rezerwowy Savinho mieli blisko do strzelenia bramki, to Southampton niespodziewanie objęło prowadzenie w 79. minucie za sprawą niezwykłego strzału z dystansu autorstwa reprezentanta Irlandii, Azaza.

Bohaterowie z Ławki i Niespodziewany Zwrot Akcji

Radość Świętych trwała zaledwie trzy minuty. Jeremy Doku, który od momentu wejścia na boisko nieustannie nękał obronę rywali, wszedł w pole karne i oddał strzał, który po rykoszecie od obrońcy Jamesa Bree'ego wpadł do dalszego dolnego rogu bramki. Southampton odpowiedziało kolejną petardą autorstwa Kuryu Matsukiego, jednak James Trafford zdołał wybić piłkę nad poprzeczkę. Kilka chwil później Nico Gonzalez zdecydował się na strzał, który skierował City do finału.

GOAL ocenia zawodników City z Wembley Stadium:

James Trafford: Miał niewiele do roboty, a potem dosłownie nic nie mógł zrobić, by zatrzymać strzał Azaza. Następnie popisał się kluczową interwencją, wybijając piłkę po groźnym uderzeniu Matsukiego po wyrównaniu.

Manuel Akanji: Zaprezentował solidny występ, walcząc mimo obaw o kontuzję.

Ruben Dias: Imponujący występ, biorąc pod uwagę, jak długo był kontuzjowany, w meczu, który może być jego ostatnim w barwach City na Wembley.

Nathan Aké: Kolejny zawodnik, który pokazał charakter w jednym z potencjalnie ostatnich występów w koszulce City.

Rico Lewis: Nie atakował wystarczająco dużo, zanim Guardiola nie wprowadził O'Reilly'ego.

Mateo Kovačić: Stopniowo wchodził w rytm meczu, by następnie uwolnić prawdziwie niepowstrzymany strzał, godny wygrania każdego meczu.

Phil Foden: Kolejny zawodnik, który nie wykorzystał w pełni swojej szansy. Trafił w słupek w pierwszej połowie, ale akcja została odgwizdana jako spalony.

Oscar Bobb: Odpowiedzialny za kilka przyjemnych fragmentów gry, zanim został zmieniony wraz z Fodenem.

Jérémy Doku: Marnował okazję, którą otrzymał od swojego pierwszego startu dla City od początku marca, tworząc niewielkie zagrożenie, zanim został zdjęty w 58. minucie.

Erling Haaland: Kolejne rozczarowujące wyjście na Wembley po niewykorzystaniu rzutu karnego w zeszłorocznym finale. Miał kilka przebłysków, ale za każdym razem, gdy wychodził na pozycję spalonego, albo chybiał, albo podawał złą piłkę.

Jack Grealish: Największe zagrożenie ze strony City przed wprowadzeniem Doku, chociaż stracił piłkę, co doprowadziło do bramki dla Southampton.

Rezerwowi:

Jeremy Doku: Zwiększył poziom zagrożenia po wejściu na boisko, i nawet jeśli jego wyrównująca bramka była dziełem przypadku, został nagrodzony za swoją wytrwałość. Zaliczył asystę przy trafieniu Gonzaleza.

Josko Gvardiol: Nie można mu nic zarzucić, jeśli chodzi o wysiłek, ale powinien był lepiej poradzić sobie z dwiema okazjami.

Max Alleyne: Ledwo dotknął piłki po zastąpieniu Marmousha.

Micah Hamilton: Pomógł zwiększyć zagrożenie po zastąpieniu Ait-Nouriego.

Mahamadou Torro: Wprowadzony na pięć minut przed końcem.

Pep Guardiola podjął duże ryzyko z licznymi zmianami, które prawie się zemściło, chociaż należy mu oddać, że jego zmiany pomogły City przejść dalej.

Źródło: goal.com

Zobacz również