Wszystkie aktualności

Marc Guehi w lądowaniu awaryjnym. Transfer do Manchesteru City wstrzymany?

18 stycznia 2026 13:00 2 godz. temu
Marc Guehi w lądowaniu awaryjnym. Transfer do Manchesteru City wstrzymany?
Źródło: goal.com

Dramatyczny zwrot akcji w drodze na badania medyczne! Marc Guehi doświadczył niebezpiecznego manewru, gdy jego samolot musiał przerwać lądowanie tuż przed celem. Czy to pokrzyżuje plany Manchesteru City?

Napięcie wisiało w powietrzu, dosłownie i w przenośni. Marc Guehi, w drodze do Manchesteru, by sfinalizować wart 20 milionów funtów transfer z Crystal Palace, przeżył chwile grozy, gdy jego prywatny odrzutowiec musiał nagle przerwać procedurę lądowania. To niecodzienne zdarzenie może rzucić cień na jego wymarzony ruch do klubu Pepa Guardioli.

Awaryjne manewry nad Manchesterem

Niedzielny poranek zapowiadał się spokojnie dla Marca Guehi, który leciał do Manchesteru, by przejść badania medyczne i zamknąć szczegóły swojego transferu. Jednak tuż przed godziną 9 rano, gdy samolot był już bardzo blisko lądowania na lotnisku w Manchesterze, doszło do nieoczekiwanej sytuacji. Jak donosi "The Sun", na pasie startowym pojawił się niespodziewanie większy samolot, co zmusiło maszynę Guehi do wykonania gwałtownego manewru i przerwania lądowania. Na szczęście, dzięki profesjonalizmowi pilotów, lot zakończył się bezpiecznie, a sam Guehi mógł kontynuować podróż w celu finalizacji transakcji.

Frustracja trenera i niepewna przyszłość

Transfer Guehi, który jest w ostatnim roku kontraktu z Crystal Palace, miał zapobiec utracie zawodnika za darmo po zakończeniu sezonu. Jednak sposób, w jaki doszło do sprzedaży, wywołał ogromne niezadowolenie trenera Olivera Glasnera. Szkoleniowiec dowiedział się o sprzedaży swojego kapitana zaledwie dzień przed meczem z Sunderlandem.

Dowiedziałem się wczoraj o 10:30 po raz pierwszy, że sprzedajemy Marca
– powiedział Glasner w rozmowie ze Sky Sports.
Myślę, że negocjacje trwały kilka dni, więc nikt nie zadzwoniłby o 10 rano, a o 10:30 wszystko byłoby uzgodnione. Potem musimy sobie z tym poradzić. Dzień przed meczem musimy jechać do Sunderlandu, kiedy wiemy, że nie jesteśmy w najlepszej formie. Znamy okoliczności braku dostępnych zawodników i sprzedajemy naszego kapitana. Żadna drużyna by tego nie zrobiła. Inne drużyny, zawodnicy grają, a potem następnego dnia odjeżdżają, a my sprzedajemy dzień wcześniej?
Ta wypowiedź podkreśla głębokie rozczarowanie Glasnera, który czuje się porzucony przez klub. Jego własna przyszłość w Crystal Palace jest teraz niepewna, a komentarze o tym, że
zostaliśmy porzuceni
po zwycięstwie nad Sunderlandem, mogą przyspieszyć jego odejście.

Manchester City w potrzebie defensywy

Przybycie Marca Guehi ma być dla Manchesteru City odpowiedzią na problemy w defensywie. Podopieczni Pepa Guardioli niedawno ponieśli porażkę 2:0 z Manchesterem United, a ich środek obrony jest osłabiony kontuzjami Johna Stonesa, Rubena Diaza i Josko Gvardiola. Guardiola był zmuszony wystawiać niedoświadczonych Abdukodira Khusanova i Maxa Alleyne w ostatnich czterech meczach, przyznając, że jego zespół był gorszy od przeciwnika.

Byli lepszą drużyną. Mieli coś, czego my nie mieliśmy. Przyjeżdżałem tu wiele razy. Ale dzisiaj nie byliśmy na poziomie wymaganym do wygrania takich meczów. Mieliśmy tę energię cztery dni temu przeciwko Newcastle, ale nie dzisiaj. To nie był zły występ. Nie uzyskaliśmy wyniku. Tak się zdarza. To była gra w piłkę nożną i oni byli lepsi. Mają nowego menedżera i mieli energię w derbach, której my nie mieliśmy. Zmieniliśmy wielu zawodników w ciągu ostatnich dwóch okienek transferowych i musimy przez to przejść. Ten [typ] gry może się zdarzyć; chodzi bardziej o poprzednie trzy. Wiele zmieniliśmy w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Duch był na najwyższym poziomie. Dzisiaj byliśmy nieobecni, ale w Sunderlandzie byliśmy niezwykli i nie strzeliliśmy goli, by wygrać z Brighton i Chelsea
– powiedział Guardiola dziennikarzom. Manchester City będzie próbował wrócić na właściwe tory w Lidze Mistrzów przeciwko Bodo/Glimt.

Źródło: goal.com

Zobacz również