Wreszcie nadszedł ten moment, na który czekali wszyscy fani futbolu, a zwłaszcza zwolennicy Interu Miami. Po historycznym zwycięstwie w Pucharze MLS, drużyna wraz ze swoją największą gwiazdą, Lionelem Messim, złożyła oficjalną wizytę w Białym Domu. To nie tylko uhonorowanie sportowych osiągnięć, ale też kolejny dowód na to, jak wielki wpływ ma argentyński geniusz na amerykański futbol i kulturę.
Witaj w Białym Domu, Leo!
Tradycja zapraszania mistrzowskich drużyn do Białego Domu jest długa i szanowana. Ostatnio zaszczytu tego dostąpiła drużyna Columbus Crew po wygraniu Pucharu MLS w 2023 roku. Co ciekawe, LA Galaxy, mimo zwycięstwa w 2024 roku, nie pojawiło się na tej uroczystości. Ale Inter Miami, z Lionelem Messim na czele, pojawił się, a prezydent Donald Trump nie szczędził ciepłych słów.
Jesteśmy zaszczyceni, honorysując naprawdę utalentowanych ludzi, powiedział Trump, zwracając się bezpośrednio do Messiego i całego składu Interu Miami.
Witamy w Białym Domu, Lionel Messi. Nawet piłkarze, jak Telasco Segovia, podkreślali, że wizyta ma wymiar sportowy, a nie polityczny.
Jesteśmy tam, ponieważ jesteśmy mistrzami z zeszłego sezonu. Nie angażuję się w politykę, ale wiem, że to ważne wydarzenie, zapewniał pomocnik Interu.
Trump, znany ze swojego zamiłowania do sportu i wyrazistych opinii, nie omieszkał wychwalić Messiego za jego piłkarskie dokonania, sugerując nawet, że może być lepszy od legendy Pelego.
Witaj, Lionel Messi, w Białym Domu... Nie wiem, może jesteś lepszy [niż Pele]. Prezydent podkreślił również niezwykły sukces argentyńskiego piłkarza w Interze Miami.
Leo, przyszedłeś i wygrałeś, a to jest coś bardzo trudnego do zrobienia, bardzo, bardzo nietypowego i szczerze mówiąc, jest na ciebie wywierana znacznie większa presja, niż ktokolwiek by wiedział, ponieważ niejako oczekiwano, że wygrasz, ale prawie nikt nie wygrywa. Te słowa doskonale oddają skalę wyzwania, przed jakim stanął Messi, przenosząc się do Stanów Zjednoczonych i błyskawicznie wprowadzając zespół na sam szczyt.
Marzenia o Wielkości i Międzynarodowej Lidze
Jorge Mas, właściciel Interu Miami, nie krył dumy i podkreślał znaczenie tego momentu nie tylko dla klubu, ale dla całej ligi. Wizyta w Białym Domu to symboliczny dowód na to, że amerykański futbol jest na drodze do stania się globalną potęgą.
Możemy grać z najlepszymi, możemy grać z potentatami. Nasza liga może być jedną z najlepszych na świecie, powiedział Mas, wskazując na potencjał i ambicje Interu Miami.
I to właśnie ta zdolność do marzenia, do wytrwałości, do braku przeszkód przed nami, pozwoli nam nadal odnosić sukcesy. I miejmy nadzieję, Panie Prezydencie, że to nie będzie nasza jedyna wizyta tutaj, celebrująca mistrzostwo MLS. Te słowa brzmią jak obietnica i zapowiedź dalszych triumfów. Klub na zakończenie ceremonii podarował prezydentowi podpisany przez zawodników piłkę i koszulkę, co stanowiło symboliczny gest docenienia i podziękowania. To była pierwsza wizyta Messiego w Białym Domu, choć warto przypomnieć, że były prezydent Joe Biden zaprosił go już w 2025 roku do uhonorowania go Prezydenckim Medalem Wolności, ale Argentyńczyk nie mógł wówczas przybyć. Lionel Messi jest pierwszym piłkarzem w historii, który zdobył Puchar MLS i odwiedził Biały Dom w tym samym roku.


