Czy marzenie milionów fanów stanie się rzeczywistością? Amerykańska tradycja spotkań z prezydentem po zdobyciu mistrzostwa MLS może wreszcie wprowadzić Lionela Messiego do samego serca Waszyngtonu. Plotki o planowanej wizycie Interu Miami w Białym Domu po grudniowym triumfie w MLS Cup rozgrzewają media, a kibice już zacacierają ręce na myśl o zobaczeniu legendy futbolu w tak doniosłym miejscu.
Krok po kroku do Waszyngtonu
Wizyta w Białym Domu to dla amerykańskich drużyn sportowych coś więcej niż tylko formalność. To ukoronowanie sukcesu, symbol uznania dla ciężkiej pracy i poświęcenia, które doprowadziły do zdobycia mistrzowskiego tytułu. Ostatnim klubem, który miał zaszczyt pojawić się w stolicy, był Columbus Crew w 2024 roku. Teraz, według doniesień The Athletic, to Inter Miami ma otrzymać zaproszenie w marcu, by celebrować swój grudniowy triumf, pokonując w finale Vancouver Whitecaps. To nie pierwszy raz, kiedy nazwisko Messiego pojawia się w kontekście Białego Domu, ale tym razem może być inaczej. W styczniu 2025 roku Leo został zaproszony do odbioru Prezydenckiego Medalu Wolności od ówczesnego prezydenta Joe Bidena, jednak zobowiązania sportowe uniemożliwiły mu przybycie. Teraz, gdy za sterami Białego Domu ponownie zasiada Donald Trump, sytuacja nabiera nowego, fascynującego obrotu.
Trump, Messi i piłkarska gorączka
Donald Trump, po powrocie do prezydentury, nie stroni od świata futbolu. Jego zaangażowanie w ostatnie wydarzenia, takie jak obecność na finale Klubowych Mistrzostw Świata u boku prezydenta FIFA, Gianniego Infantino, czy pomoc w losowaniu grup Mistrzostw Świata 2026, świadczy o jego zainteresowaniu tą dyscypliną. Co więcej, Trump miał już okazję spotkać się z największym rywalem Messiego, Cristiano Ronaldo, goszcząc Portugalczyka w Gabinecie Owalnym wraz z saudyjskim księciem koronnym Mohammedem Bin Salmanem. Ta historia pokazuje, że w politycznych kuluarach sportowe gwiazdy są mile widziane, a zaproszenie dla Interu Miami, z Messim na czele, wydaje się logicznym następstwem. Debata wokół wizyty amerykańskiej drużyny hokejowej, która niedawno gościła w Waszyngtonie, tylko podsyca zainteresowanie takimi wydarzeniami i podkreśla ich wagę w amerykańskim krajobrazie medialnym.
Przed potencjalną wizytą w Białym Domu, Inter Miami czeka intensywny okres. Drużyna, która zaliczyła falstart w sezonie, przegrywając 3:0 z LAFC, zmierzy się w niedzielę z lokalnym rywalem, Orlando City. To właśnie te mecze, a także dalsze poczynania w lidze, będą kształtować narrację wokół zespołu i jego największej gwiazdy, zanim ta być może stanie przed szansą zapisania się w historii amerykańskiego futbolu i polityki.


