Barcelona wreszcie odniosła się do przyszłości Marcusa Rashforda, a decyzja w sprawie jego potencjalnego transferu definitywnego wydaje się być bliżej niż kiedykolwiek. Czy angielski napastnik na stałe zasili szeregi katalońskiego giganta, czy też jego przygoda na Camp Nou zakończy się wraz z końcem wypożyczenia?
Marcus Rashford, od momentu swojego przyjścia na wypożyczenie, zdołał błysnąć formą pod wodzą Hansiego Flicka. Cztery zdobyte bramki i sześć asyst to solidny dorobek, który z pewnością przykuł uwagę władz klubu, walczącego o obronę tytułu mistrzowskiego w La Liga. Blaugrana jednak przez długi czas głowiła się nad tym, czy warto zatrzymać Rashforda na dłużej, zwłaszcza że jego obecna umowa wygasa 30 czerwca.
Z najnowszych doniesień hiszpańskiej prasy, a konkretnie portalu Mundo Deportivo, wynika, że Barcelona jest podobno gotowa podjąć kroki w celu uczynienia z Rashforda stałego zawodnika. Mówi się o kwocie 30 milionów euro, którą klub miałby zapłacić za usługi angielskiego napastnika. Kwota ta miałaby być rozłożona na trzy roczne raty po 10 milionów euro, a negocjacje dotyczące warunków indywidualnych dla 28-latka nie powinny stanowić większego problemu.
Nie oznacza to jednak, że transakcja jest już przesądzona. Barcelona wciąż czeka na ostateczne zatwierdzenie transferu, a pewne znaki zapytania pojawiają się w kwestii długości kontraktu, jaki miałby zostać zaproponowany Rashfordowi, oraz tego, czy jego wynagrodzenie da się dopasować do restrykcyjnych przepisów finansowych La Liga. Niemniej jednak, wydaje się, że istnieje silna wola domknięcia tej transakcji, zważywszy na zadowolenie obu stron – Rashford czuje się dobrze w Barcelonie, a klub docenia jego wpływ na grę zespołu.
Istnieje również bardziej strategiczna opcja. Barcelona może zdecydować się na wykupienie Rashforda, a następnie natychmiastowe wystawienie go na rynek, licząc na znaczący zysk dzięki wysokiej wycenie angielskich piłkarzy na rynku Premier League.
To było wypożyczenie, ponieważ nie mogli za niego zapłacić, ale 30 milionów funtów, pomyśleli, że jeśli zrobi to, czego się od niego oczekuje, to zapłacą za niego,zdradził Guillem Balague, ekspert od hiszpańskiej piłki.
Mieli nadzieję, że finanse ułożą się tak, że nie będą musieli negocjować.
Balague dodaje, że dyrektor sportowy Barcelony, Deco, rozmawiał z ludźmi z Aston Villi i Manchesteru United, którzy byli zaskoczeni tym, że Manchester United pozwolił mu odejść, a cena wynosiła zaledwie 30 milionów funtów, gdy piłkarz miał 27 lat.
Znaleźli okazję na rynku. Istniały dwie możliwości: jeśli im się spodoba i dobrze zagra, kupią go. Ale mogli go kupić i tak, a potem sprzedać go w Premier League, ponieważ ma tam oczywiście duży rynek. Ale jego pomysłem zawsze było pozostanie. Klub do niedawna nie decydował, co robić.
Nie wszyscy jednak patrzą na przyszłość Rashforda w klubie z takim entuzjazmem. Xavier Vilajoana, jeden z kandydatów na prezydenta Barcelony, wyraził swoje wątpliwości, sugerując, że klub powinien raczej skupić się na własnej akademii niż na wydawaniu dużych pieniędzy na napastnika.
Jestem kimś, kto wierzy, że zawsze należy najpierw patrzeć wewnątrz klubu, jak zawsze mówiłem, a potem szukać na zewnątrz, w zależności od charakterystyki graczy, których posiadamy,powiedział Vilajoana.
Na przykład, chcę podać przykład Jana Virgili, który obecnie gra w Mallorce. To świetny skrzydłowy. Może rozważyłbym [skorzystanie z klauzuli odkupienia go] jako opcję, na przykład, zamiast płacić za klauzulę Rashforda.
Podkreśla jednak, że ostateczna decyzja nie należy wyłącznie do prezydenta.
Prezydent przybywa, przedstawia rzeczy, rozważa alternatywy, dyskutuje i podejmuje decyzję. Jestem pewien, że jeśli [sprowadzenie Rashforda] zostanie uznane za najlepszą decyzję z punktu widzenia sportowego, pieniądze będą dostępne, aby to się stało.
Z drugiej strony, dyrektor sportowy Barcelony, Deco, niedawno chwalił Rashforda, podkreślając jego wpływ i zaangażowanie.
Jesteśmy z niego bardzo zadowoleni. Myślę też, że nie jest łatwo tu przyjść,powiedział Deco.
To zawodnik, który grał na bardzo wysokim poziomie, z ogromnymi wymaganiami w klubie takim jak Manchester United. Po tym był przez sześć miesięcy w Aston Villi, gdzie wykonał bardzo dobrą robotę. W rzeczywistości Aston Villa, gdyby mogła, zatrzymałaby go; wiem o tym, ponieważ rozmawiałem z ludźmi stamtąd.
Ale on chciał przyjść tylko do Barcy, i to jest coś bardzo pozytywnego. Udało nam się uzyskać wypożyczenie. Fakt, że przyszedł tutaj, obniżając swoje wynagrodzenie, aby to umożliwić, jest jasnym dowodem na to, że naprawdę chciał przyjść, i jesteśmy z tego bardzo zadowoleni. To zawodnik, który nam wiele daje.
Sam Rashford również wyraził swoje pragnienie pozostania na Camp Nou. W grudniu powiedział hiszpańskiemu magazynowi SPORT:
Chcę zostać w Barcy. To ostateczny cel, ale to nie powód, dla którego trenuję ciężko i daję z siebie wszystko. Celem jest wygrywanie. Barca to ogromny, fantastyczny klub, zbudowany do zdobywania tytułów.
Decyzja w sprawie Marcusa Rashforda leży w rękach Barcelony, a jej ostateczny kształt może wpłynąć na przyszłość klubu i samego zawodnika.


