Wszystkie aktualności

Newcastle: Czy Suarez za 80 milionów euro to jedyna droga?

10 maja 2026 13:00 2 godz. temu
Newcastle: Czy Suarez za 80 milionów euro to jedyna droga?
Źródło: goal.com

Newcastle United szuka wzmocnień, ale czy Luis Suarez z Lizbony rozwiąże wszystkie problemy? Czas na analizę potencjalnych transferów i wyzwań finansowych.

Newcastle United desperacko szuka przełomu. Po rozczarowującym sezonie, który pozbawił klub europejskich pucharów, nadciąga letnia rewolucja. Ale czy za 80 milionów euro można kupić zbawienie, gdy klub musi balansować na krawędzi zasad finansowych?

Portugalska prasa, a konkretnie dziennik "Record", donosi, że "Sroki" upatrzyły sobie Luisa Suareza ze Sportingu Lizbona. Brzmi to jak plan, ale czy na pewno jedyny słuszny? Newcastle, chcąc spełnić wymogi finansowe Premier League, jest zmuszone sprzedawać. Na celowniku potencjalnych nabywców, w tym Bayernu Monachium, znajduje się Anthony Gordon. Jego odejście mogłoby znacząco zasilić klubową kasę. Ale to nie koniec. Bruno Guimaraes i William Osula to kolejne nazwiska, które mogą opuścić St James' Park, a ich transfery wygenerowałyby znaczące wpływy. Szczególnie Osula, który mimo niedawnego porozumienia z Eintrachtem Frankfurt, został zatrzymany przez klub, by wzmocnić siłę ofensywną.

Choć Osula zagrał w pierwszej drużynie, jego forma bywa nierówna. Jego rodak, Nick Woltemade, sprowadzony ze Stuttgartu za 75 milionów euro, również nie zawsze błyszczy. Ten 1,98 metra wzrostu młody napastnik, w ciągu 48 występów dla Newcastle, zanotował udział przy 15 bramkach. Początkowo, po czterech trafieniach w pierwszych pięciu meczach, Woltemade był kluczową postacią, jednak z czasem jego rola w zespole zmalała, często występując jako tymczasowe rozwiązanie w środku pola. Czy klub popełnił błąd, inwestując tak znaczną kwotę w zawodnika, który nie spełnił pokładanych w nim nadziei?

Tymczasem Luis Suarez z lizbońskiego Sportingu przeżywa prawdziwy renesans formy. Kolumbijczyk, który musi być odróżniany od słynnego Urugwajczyka, mimo wspólnego nazwiska, zdobył w 50 meczach 35 bramek i zanotował 9 asyst. Jego kontrakt obowiązuje do 2030 roku, co oznacza, że Sporting może żądać za niego okrągłe 80 milionów euro. Czy Newcastle stać na taki wydatek, zwłaszcza że w grze są inne, potencjalnie tańsze opcje?

Warto zauważyć, że na rynku pojawiają się również inne ciekawe nazwiska. Sporting jest rzekomo zainteresowany Dominicem Solanke z Tottenhamu, wycenianym na 75 milionów euro. Z kolei Darwin Núñez, po opuszczeniu Al Hilal, mógłby być opcją darmową, przyciągającą uwagę Newcastle. Kluczowe pytanie brzmi, czy klub stać na odważne ruchy, czy też będzie musiał zadowolić się rozwiązaniami budżetowymi, by nie naruszyć zasad finansowego fair play. Decyzje zarządu w nadchodzącym okienku transferowym będą miały kluczowe znaczenie dla przyszłości klubu.

Wielu zawodników, których kontrakty dobiegają końca lub którzy nie są już kluczowymi postaciami w swoich obecnych klubach, może stać się celem dla Newcastle, oferując potencjalnie niższe koszty transferowe.

Źródło: goal.com

Zobacz również