Niemcy rozpoczęli mecz z Ekwadorem piorunująco, choć z nutką szczęścia. Alex Pavlovic odebrał piłkę po wrzucie z autu, ale przy tym przypadkowo trafił w twarz Pedro Vite. Florian Wirtz przejął futbolówkę i podał do Sane, który natychmiast skierował ją do siatki. Mimo gorących protestów Ekwadorczyków, gol został uznany.
Julian Nagelsmann, trener Niemców, przyznał po meczu:
Kiedy masz tak dobry początek meczu i obejmujesz prowadzenie, musisz skupić się na przestrzeni. Dziś trochę straciliśmy kontrolę po objęciu prowadzenia. I faktycznie, Ekwador szybko odpowiedział. Nilson Angulo wyrównał stan meczu strzałem z dwudziestu metrów, zdobywając tym samym pierwszą bramkę dla swojego kraju w tym turnieju. Reszta pierwszej połowy upłynęła pod znakiem wielu starć i zaangażowania, ale niewiele klarownych okazji.
Dlaczego Niemcy stracili kontrolę nad meczem?
Trudno było nam dostosować się do Ekwadoru, ponieważ wywierali na nas presję, stwierdził Nagelsmann. Druga połowa rozpoczęła się od kontrowersji. Niemcy domagali się rzutu karnego po tym, jak Kai Havertz został sfaulowany w polu karnym, ale sędzia cofnął decyzję z powodu wcześniejszego faulu w akcji. Następnie wszystko zaczęło się psuć. Kiedy Niemcy próbowali odzyskać inicjatywę, Ekwadorczycy przejęli kontrolę. Potrzebowali zwycięstwa, aby awansować do fazy pucharowej, a ich druga połowa zdecydowanie to sugerowała. W dużej mierze dopingująca ekwadorska publiczność wprawiła zespół w odpowiedni nastrój przez ostatnie 45 minut, a drużyna odpowiedziała tym samym.
Nagelsmann dodał:
Po przerwie naprawdę nie mogliśmy wrócić do naszego rytmu i staraliśmy się dać z siebie wszystko. Gdyby to była faza pucharowa, zmienilibyśmy trochę rzeczy. Drugi gol dla Ekwadoru był wręcz wywalczony. Kevin Rodriguez wyskoczył nieco wyżej niż Jonathan Tah, a Gonzalo Plata wyciągnął się dalej niż Manuel Neuer, szturchając piłkę do siatki i wywołując eksplozję radości na całym stadionie.
Sebastian Beccacece, trener Ekwadoru, który wpadł w szał radości, sprintując do narożnika boiska, powiedział po meczu:
Takie jest życie, uczysz się cierpieć i masz tę szczerość, wiarę, spokój, pewność siebie. W obliczu przeciwności losu zawsze wykazywaliśmy spokój. Mieliśmy pomysł na to, jak pracować. Niemcy próbowali odrobić straty, ale Nagelsmann zdążył już dokonać wielu zmian, wprowadzając graczy z ławki, którzy okazali się w dużej mierze nieskuteczni – pełni zapału, ale pozbawieni pomysłów.
Pytania przed fazą pucharową
To nie był mecz, który koniecznie trzeba było wygrać. Jednak dobór składu, ustawienie i zaangażowanie sugerowały, że drużyna Nagelsmanna celowała w trzy punkty. Być może to właśnie sprawia, że ta porażka boli nieco bardziej.
Porażka nigdy nie jest dobra, nawet w meczu, w którym nie można stracić zwycięstwa w grupie. Wyciągamy wnioski i idziemy dalej, podsumował Nagelsmann.
Oto ocena poszczególnych zawodników Niemiec:
* Manuel Neuer: Nie mógł nic zrobić przy pierwszej bramce dla Ekwadoru, ale powinien był szybciej zareagować przy drugiej. * Joshua Kimmich: Kilka jego podań z głębi pola było naprawdę doskonałych. Zmieniony po godzinie gry z myślą o fazie pucharowej. * Antonio Rüdiger: Dokonał kilku charakterystycznych interwencji w ostatniej chwili, ale był też trochę niecelny w rozegraniu. Wiele meczów opuścił z Realem Madryt w zeszłym sezonie i było to zauważalne. * Jonathan Tah: Mieszany występ. W drugiej połowie musiał interweniować przy kilku kluczowych blokach. Nie zawsze był na tej samej falę co bramkarz. * David Raum: Utrzymywał szerokość gry i dbał o swoją stronę boiska. Żaden z goli nie miał z nim nic wspólnego. * Robert Andrich: Waleczny występ. Utrudniał życie przeciwnikom i zanotował kilka kluczowych odbiorów. Stracił jednak piłkę w akcji prowadzącej do pierwszej bramki dla Ekwadoru. * Alex Pavlovic: Miał ogromne szczęście, że nie został ukarany za faul w akcji bramkowej dla Niemiec. Poza tym był dość cichy i zmieniony w przerwie. * Florian Wirtz: Rozkręcił się w meczu po wolnym początku. Utrzymywał piłkę i był gotów do walki w środku pola, gdy było to potrzebne. * Leroy Sane: Dobrze wykorzystał sytuację i zdobył bramkę, był kluczowy w walce o piłkę. Czasem pomagał też jako część piątki obrońców. Wciąż skuteczny, mimo że jest już po swoich najlepszych latach. * Kai Havertz: Nieskuteczny w ataku. Jego rolą jest utrzymanie piłki i tworzenie okazji dla innych, z czego raczej się nie wywiązał. Słaba godzina gry. * Julian Brandt: Zanotował przyzwoite asysty przy bramce Sane i stworzył kilka okazji. Miał jednak też kilka nieco nonszalanckich momentów z piłką.
* Chris Führich: Zmienił nieskutecznego Pavlovicia po przerwie i był bardziej efektywny. * Milos Antosic: Wprowadzony, by wzmocnić obronę, czego w zasadzie nie zrobił. * Kevin Volland: Wprowadzony po godzinie gry po apelach o jego wystawienie od początku. Spudłował niewykorzystaną sytuację bramkową w końcówce. * Niclas Füllkrug: Ledwo dotykał piłki i miał problemy z zaangażowaniem.
Nagelsmann postawił na niemal najsilniejszy skład, mimo że jego drużyna miała już prawie zapewnione pierwsze miejsce w grupie. W obliczu tego, ich niezdolność do zdobycia korzystnego wyniku rodzi poważne pytania przed fazą pucharową.