Nottingham Forest znalazło się na rozdrożu. Po historycznym sezonie z czterema menedżerami, klub liczy, że Vitor Pereira okaże się zbawcą, który nie tylko uchroni zespół przed spadkiem, ale także poprowadzi go do sukcesów w Lidze Europy. Jednak jeśli wizja powrotu do Championship stanie się rzeczywistością, City Ground czeka prawdziwa wyprzedaż talentów, a Elliot Anderson i Morgan Gibbs-White mogą być częścią tego masowego exodusu. Obaj marzą o grze w reprezentacji Anglii na nadchodzących Mistrzostwach Świata, a regularna gra na najwyższym poziomie jest kluczowa, by zwiększyć liczbę swoich seniorskich występów międzynarodowych.
Gwiazdy na celowniku gigantów – czy Forest ma szansę ich zatrzymać?
Plotki transferowe krążą wokół Andersona jak sępy. Manchester City i United, a także Newcastle United, już podobno śledzą jego poczynania. Z kolei Gibbs-White przyciąga spojrzenia ambitnych klubów Premier League, dysponujących sporymi budżetami. Czy istnieje cień szansy, by którykolwiek z tych utalentowanych pomocników pozostał na City Ground? Były napastnik Forest, Marlon Harewood, w wywiadzie dla GOAL, wyraził swoje zdanie:
Powiedziałbym, że tak. Jeśli utrzymają się w lidze, będą mieli Premier League na kolejny rok. A to potężne narzędzie, by zatrzymać najlepszych graczy.Harewood dodaje, że każdy zawodnik marzy o grze w najlepszych ligach, dla najlepszych drużyn, o zdobywaniu trofeów. Forest musi zrobić wszystko, by zatrzymać swoich kluczowych graczy, ale jednocześnie zawodnicy mają swoje aspiracje, by grać w reprezentacji i odnosić sukcesy.
Jeśli Forest spadnie, myślę, że szanse na grę dla Anglii i występy w czołowych ligach maleją, ponieważ to, co oni produkują, jest niesamowite.Mecz Morgana Gibbsa-White'a przeciwko Manchesterowi City był jednym z najlepszych występów, jakie Harewood widział w jego wykonaniu od dawna. Pokazał, że nie boi się rywalizacji z najlepszymi i nie wyglądał na zagubionego. Podobnie Elliot Anderson to zawodnik światowej klasy, ale z jakiegoś powodu, grając dla Forest, ich potencjał nie został w pełni wykorzystany.
Murillo: Obrońca z potencjałem na wielkie transfery
Forest będzie niechętne do rozstania się zarówno z Andersonem, jak i Gibbs-White'em, ale to samo dotyczy środkowego obrońcy, Murillo. Młody, 23-letni Brazylijczyk, podobno znajduje się na celowniku takich klubów jak Arsenal, Chelsea, Manchester United i Liverpool. Zapytany o to, czy ten widowiskowy zawodnik z Ameryki Południowej jest skazany na wielkie sukcesy, Harewood odpowiedział:
Tak, zdecydowanie jest konsekwentny. Jest najbardziej konsekwentnym zawodnikiem, który grał co tydzień, od meczu do meczu. Wygląda na to, że będzie gwarantował solidną grę na środku obrony, a to trudna pozycja, ponieważ mierzy się z najlepszymi napastnikami, najlepszymi dziewiątkami.Murillo jest solidny, a dodatkowo stanowi zagrożenie pod bramką przeciwnika, potrafiąc nawet strzelić gola.
Forest będzie miało szczęście, jeśli uda im się go zatrzymać w przyszłym roku. Miejmy nadzieję, że będą w Premier League, by go jeszcze bardziej przekonać. Ale jeśli Forest spadnie, myślę, że będą mieli trudności z jego zatrzymaniem.
Obecnie Forest znajduje się tuż nad strefą spadkową, utrzymując się w niej tylko dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu. Klub przygotowuje się do kluczowego starcia z Tottenhamem, które odbędzie się na stadionie Tottenham Hotspur. Ten mecz może w dużej mierze zadecydować o losach obu klubów, a Pereira będzie potrzebował od Andersona, Gibbsa-White'a i Murillo gry na najwyższym poziomie, gdy stawka jest najwyższa.


