Zimowe przetasowania w światowym futbolu? Zdecydowanie tak! Puchar Narodów Afryki, rozgrywany w styczniu, wywołał prawdziwą lawinę zmian w prestiżowym rankingu FIFA. Choć na pierwszy rzut oka może wydawać się, że to odległe wydarzenie, jego skutki odczuwają również potęgi zza oceanu – Stany Zjednoczone, Meksyk i Kanada. Czy to początek końca dominacji tych drużyn w regionie CONCACAF?
Senegal triumfuje, reszta traci
Senegal, po spektakularnym triumfie w Pucharze Narodów Afryki, wzniósł się jak feniks z popiołów, awansując o całe siedem pozycji i zajmując teraz imponujące 12. miejsce w globalnym zestawieniu FIFA. Ta niespodziewana, ale w pełni zasłużona zwyżka formy drużyny z Afryki, okazała się kosztowna dla dotychczasowych gigantów z CONCACAF. Zarówno reprezentacja Stanów Zjednoczonych, jak i Meksyku, odnotowały spadki – USA znalazło się na 15. pozycji, a Meksykanie na 16. To sygnał, że tradycyjni faworyci regionu muszą zacząć się martwić.
Nie tylko USA i Meksyk poczuły na własnej skórze skutki afrykańskiego zamieszania. Kanada, trzecia siła w CONCACAF, również musiała ustąpić miejsca. Spadła o dwie pozycje, gdy Nigeria awansowała do pierwszej dwudziestki (na 26. miejsce), a Algieria zyskała dwa oczka, plasując się na 28. pozycji. W efekcie, drużyna z Kraju Klonowego Liścia osiadła na 29. miejscu w najnowszym notowaniu FIFA. To pokazuje, jak bardzo dynamiczne są te rankingi i jak wiele zależy od pojedynczych turniejów.
Perspektywy i przygotowania w cieniu spadków
Stany Zjednoczone nie planują powrotu na boisko aż do marca. Na razie nie ogłoszono żadnych dodatkowych spotkań przed marcowymi sparingami z Belgią i Portugalią. Trener Gregg Berhalter ma czas na analizę obecnej sytuacji i wyciągnięcie wniosków z ostatnich wyników. Czy spadek w rankingu będzie impulsem do jeszcze cięższej pracy i lepszych przygotowań? Czas pokaże, ale z pewnością presja będzie większa.
Meksyk natomiast, pod wodzą Javiera Aguirre, podchodzi do sprawy inaczej, planując serię meczów przygotowawczych. "El Tri" zmierzą się z Panamą w nadchodzący czwartek, udadzą się do Boliwii w niedzielę, a następnie podejmą Islandię w Querétaro 25 lutego. Aguirre wykorzystuje te spotkania do dopracowania składu przed ogłoszeniem ostatecznej listy powołanych na nadchodzące mistrzostwa świata. Dla Meksykanów każdy mecz to okazja do udowodnienia swojej wartości i powrotu na należne im miejsce w czołówce.
Spadek w rankingu FIFA, choć może wydawać się niewielki, jest ważnym sygnałem. Pokazuje, że konkurencja na świecie rośnie, a zespoły z Afryki, które podczas Pucharu Narodów Afryki pokazały niesamowity poziom, mogą stanowić realne zagrożenie dla drużyn z Ameryki Północnej. Zarówno Stany Zjednoczone, jak i Meksyk, mają teraz trudne zadanie – muszą udowodnić, że ich pozycja w rankingu nie została zachwiana na stałe. Najbliższe miesiące będą kluczowe dla oceny ich formy i potencjału. Reprezentacja USA, choć nie grała w styczniu, odnotowała spadek o jedno miejsce w rankingu FIFA.


