Wszystkie aktualności

Rasistowska nienawiść w futbolu: Arokodare i inni ofiarami

23 lutego 2026 07:00 1 godz. temu
Rasistowska nienawiść w futbolu: Arokodare i inni ofiarami
Źródło: goal.com

Futbol powinien być przestrzenią wolną od nienawiści. Niestety, rasizm wciąż zatruwa boiska i media społecznościowe, dotykając kolejnych zawodników.

Wstęp Piłka nożna, sport łączący miliony, stała się areną dla ohydnych ataków rasistowskich. Kiedy Tolu Arokodare, po nieudanym meczu i niewykorzystanym karnym, schylił się, by przeprosić kibiców Wolves, nie spodziewał się, że spotka go taka fala nienawiści. To nie pierwszy raz, gdy zawodnik staje się celem anonimowych trolli, ale skala i bezkarność sprawców budzi głęboki niepokój.

Anonimowa nienawiść w sieci: Bezkarne plucie jadem

Po porażce z Crystal Palace, Tolu Arokodare, który rozegrał pełne 90 minut, podszedł do fanów swojej drużyny, by przeprosić za wynik i niewykorzystany rzut karny. Ten gest pokory nie powstrzymał internetowych trolli. Klub Wolverhampton Wanderers opublikował zrzuty ekranu z obrzydliwymi komentarzami, które dotknęły zawodnika. Wściekłe oświadczenie klubu brzmiało:

Jesteśmy zbulwersowani licznymi przypadkami rasistowskich obelg, od wielu sprawców, skierowanych przeciwko Tolu Arokodare w mediach społecznościowych po dzisiejszym meczu z Crystal Palace. Nie ma miejsca na rasizm – w piłce nożnej, w internecie, ani nigdzie w społeczeństwie. Potępiamy to odrażające i niezgodne z prawem zachowanie w najostrzejszych możliwych słowach. Tolu ma nasze pełne i niezachwiane wsparcie. Żaden zawodnik nie powinien być poddawany takiej nienawiści tylko za wykonywanie swojej pracy. Stajemy stanowczo po jego stronie, i po stronie wszystkich piłkarzy, którzy są zmuszeni znosić te obelgi od anonimowych kont działających z pozoru bezkarnie. Klub zgłosił posty odpowiednim platformom i będzie współpracował z Premier League i władzami, aby pomóc zidentyfikować odpowiedzialnych i zapewnić podjęcie odpowiednich działań. Będziemy nadal stosować podejście zerowej tolerancji wobec wszelkich form dyskryminacji.
Sam Arokodare również nie pozostał dłużny:
Nadal nie mogę uwierzyć, że gramy w czasach, gdy ludzie mają taką swobodę komunikowania takiego rasizmu bez żadnych konsekwencji. Ci ludzie nie powinni mieć miejsca w naszej grze i musimy wspólnie podjąć działania, aby ukarać każdego, kto w ten sposób plami sport, bez względu na to, kim jest.

Czy futbol naprawdę się zmienia? Kolejne ofiary rasizmu

Problem rasizmu w futbolu nie jest odosobniony. W weekendy poprzedzające incydent z Arokodare, podobne ataki dotknęły innych zawodników. Wesley Fofana z Chelsea i Hannibal Mejbri z Burnley również stali się celami rasistowskich obelg. Fofana, po tym jak otrzymał dwie żółte kartki i został wyrzucony z boiska podczas meczu z Burnley, opublikował na Instagramie wiadomości, które otrzymał, dodając gorzkie słowa:

2026 rok, wciąż to samo, nic się nie zmienia. Ci ludzie nigdy nie są karani. Tworzycie wielkie kampanie przeciwko rasizmowi, ale nikt tak naprawdę nic nie robi.
Klub Burnley zareagował mocno, zgłaszając sprawę do Meta, firmy macierzystej Instagrama, i oczekując wsparcia od Premier League i policji w identyfikacji sprawcy. Podobnie Sunderland wydał oświadczenie po tym, jak Romaine Mundle został obrażony po meczu z Fulham. Klub potępił zachowanie sprawców i zapewnił o pełnym wsparciu dla zawodnika, podkreślając zero tolerancji dla dyskryminacji. Premier League również odniosła się do tych incydentów, publikując dwa oddzielne komunikaty antyrasistowskie, podkreślając, że
Piłka nożna jest dla wszystkich – nie ma miejsca na rasizm.
Skala tych zdarzeń pokazuje, że mimo wysiłków, walka z rasizmem w sporcie wciąż jest daleka od zakończenia.

Źródło: goal.com

Zobacz również