Gdy gwizdek kończący mecz rozbrzmiewa, a kibice zaczynają opuszczać stadion, dla niektórych graczy zaczyna się najgorsza część dnia. To już nie pierwszy raz, gdy piłkarze stają się celem obrzydliwych rasistowskich ataków w mediach społecznościowych, a ostatnie wydarzenia z udziałem Tolu Arokodare z Wolves tylko to potwierdzają. Czy naprawdę żyjemy w czasach, gdy można bezkarnie szerzyć nienawiść?
Nienawiść, która nie zna granic
Tolu Arokodare, młody zawodnik, który dołączył do Wolves latem, rozegrał pełne 90 minut przeciwko Crystal Palace. Niestety, jego występ zakończył się nie tylko porażką jego drużyny 1:0 i niewykorzystanym rzutem karnym, ale także falą rasistowskich obelg w mediach społecznościowych. Po meczu Arokodare podszedł do kibiców swojej drużyny, aby przeprosić za wynik, lecz ten gest dobroci nie powstrzymał trolli od obraźliwych komentarzy. Klub Wolves opublikował zrzuty ekranu z obrzydliwymi wiadomościami, wydając wściekłe oświadczenie.
Jesteśmy zbulwersowani licznymi przypadkami rasistowskich obelg, od wielu sprawców, skierowanych przeciwko Tolu Arokodare w mediach społecznościowych po dzisiejszym meczu z Crystal Palace– czytamy w komunikacie klubu.
Rasizm nie ma miejsca – w piłce nożnej, online, ani nigdzie w społeczeństwie. Potępiamy to odrażające i niezgodne z prawem zachowanie w najostrzejszych możliwych słowach. Tolu ma nasze pełne i niezachwiane wsparcie. Żaden zawodnik nie powinien być poddawany takiej nienawiści tylko za wykonywanie swojej pracy. Stajemy stanowczo po jego stronie, i po stronie wszystkich piłkarzy, którzy są zmuszeni znosić te obelgi od anonimowych kont działających z pozorną bezkarnością.Klub podjął kroki, zgłaszając posty do odpowiednich platform i współpracując z Premier League oraz władzami w celu zidentyfikowania sprawców.
Piłkarze jak cele nienawiści
To nie pierwszy taki incydent w ostatnim czasie. Wcześniej w tym tygodniu Chelsea i Burnley wydały oświadczenia po tym, jak Wesley Fofana i Hannibal Mejbri zostali zaatakowani rasistowsko. Fofana, po tym jak otrzymał dwie żółte kartki i został wyrzucony z boiska, podzielił się obelgami, które otrzymał, dodając gorzkie słowa:
Rok 2026, wciąż to samo, nic się nie zmienia. Ci ludzie nigdy nie są karani. Tworzycie wielkie kampanie przeciwko rasizmowi, ale nikt tak naprawdę nic nie robi.Podobny los spotkał Hannibala Mejbriego z Burnley. Klub zareagował stanowczo, informując o zgłoszeniu sprawy do Meta i oczekując wsparcia od Premier League i policji. Klub podkreślił, że
nie ma miejsca na rasizm w naszym społeczeństwie i potępiamy go bezwarunkowo. Klub niezmiennie jest jednoznaczny w swoim stanowisku – mamy zerową tolerancję dla jakiejkolwiek formy dyskryminacji.Sunderland również musiał wydać oświadczenie po tym, jak Romaine Mundle stał się ofiarą obrzydliwych obelg. Klub napisał:
Sunderland AFC jest zbulwersowany wstrętnymi rasistowskimi obelgami online skierowanymi przeciwko Romaine Mundle po dzisiejszym meczu Premier League z Fulham. Odrażające zachowanie wielu osób jest nieakceptowalne i nie będzie tolerowane przez Klub w żadnych okolicznościach. Rasizm nie ma miejsca w naszym społeczeństwie i stoimy z Romaine, który ma nasze pełne wsparcie.
Premier League również dwukrotnie zabrała głos, potępiając ataki na Arokodare i Mundle. W oświadczeniu dotyczącym zawodnika Wolves napisano:
Jesteśmy zbulwersowani nieakceptowalnymi rasistowskimi obelgami online skierowanymi przeciwko Tolu Arokodare z Wolves. Istnieją poważne konsekwencje dla każdego, kto zostanie uznany za winnego, i zaoferujemy klubowi i zawodnikowi pełne wsparcie w dochodzeniach. Piłka nożna jest dla wszystkich – nie ma miejsca na rasizm.W podobnym tonie wypowiedziano się w sprawie Mundle:
Dołączamy do Sunderlandu w potępieniu odrażających rasistowskich obelg online skierowanych przeciwko Romaine Mundle. Istnieją poważne konsekwencje dla każdego, kto zostanie uznany za winnego dyskryminacji, i zaoferujemy pełne wsparcie w ich dochodzeniach. Piłka nożna jest dla wszystkich – nie ma miejsca na rasizm.Warto pamiętać, że Tolu Arokodare, mimo własnych obelg, podkreślił, jak bardzo jest zszokowany tym, że w dzisiejszych czasach ludzie mają taką swobodę w szerzeniu rasizmu bez żadnych konsekwencji.
Nadal nie mogę uwierzyć, że gramy w czasach, gdy ludzie mają taką swobodę komunikowania takiego rasizmu bez żadnych konsekwencji. Ci ludzie nie powinni mieć miejsca w naszej grze i zbiorowo musimy podjąć działania, aby ukarać każdego, kto kala sport w ten sposób, bez względu na to, kim są– stwierdził.


