Wszystkie aktualności

Stadion Tottenhamu: Przekleństwo czy błogosławieństwo dla Kanonierów?

26 lutego 2026 19:00 2 godz. temu
Stadion Tottenhamu: Przekleństwo czy błogosławieństwo dla Kanonierów?
Źródło: goal.com

Thierry Henry nie owija w bawełnę. Po kolejnym zwycięstwie Arsenalu na obiekcie rywala, legendarny napastnik drwi z Tottenhamu i komentuje trudną sytuację Igora Tudora.

Thierry Henry, legenda Arsenalu, po raz kolejny dał wyraz swojej radości po zwycięstwie nad odwiecznym rywalem, Tottenhamem, na ich własnym stadionie. Wynik 4:1 na Spurs Stadium to już czwarte z rzędu ligowe zwycięstwo Kanonierów na tym obiekcie. Henry, znany ze swojego ciętego języka, nie szczędził uszczypliwości pod adresem Spurs, sugerując, że ich stadion nigdy nie był dla jego ukochanej drużyny miejscem budzącym strach. Co więcej, podzielił się swoimi przemyśleniami na temat trudnego zadania, przed jakim stoi Igor Tudor, interim menedżer Tottenhamu, próbując uchronić klub przed spadkiem.

Czy "nowy stadion" to faktycznie trudny teren?

Henry, udzielając wywiadu dla Betway, wyraził swoje zdumienie tym, jak ludzie chcą kreować mecz z Tottenhamem jako "trudną grę".

Od kiedy przenieśli się do nowego stadionu, kiedy to było trudne spotkanie?
– pyta retorycznie. Legenda Arsenalu podkreśla, że jego drużyna często udawała się na ten obiekt z "punktem do udowodnienia" i wychodziła zwycięsko. Oczywiście, Henry pamięta niedawny remis 2:2 z Wolves, który "czuł się jak porażka", ale zaznacza, że sezon jest długi.
Nie byłem super smutny po Wolverhampton i nie jestem super szczęśliwy po pokonaniu Tottenhamu
– przyznaje, podkreślając potrzebę zachowania równowagi.

Jego zdaniem, kluczowe jest podejście zespołu.

To, co mi się podobało przeciwko Spurs, a czego nie widziałem od dłuższego czasu, to fakt, że prowadzenie nie oznacza, że musisz usiąść i pozwolić rywalowi mieć piłkę
. Henry chwali postawę Arsenalu, który utrzymywał wysoką linię i naciskał na przeciwnika, nawet w ostatnich minutach spotkania. Przykładem jest Martinelli, który w 96. minucie walczył o odzyskanie piłki.
Nie chcę być przed własnym polem karnym, jak przeciwko Wolves przy stanie 2:0. Przy stanie 2:1 przeciwko Spurs, czułem, że mecz jest skończony. Czułem się bezpiecznie
– dodał.

Tudor pod presją: czy uda się uniknąć katastrofy?

Dla tymczasowego menedżera Tottenhamu, Igora Tudora, debiut przeciwko Arsenalowi był z pewnością trudnym sprawdzianem. Teraz przed nim stoi zadanie podniesienia swoich zawodników na duchu i zapewnienia im utrzymania w lidze. Henry, który grał z Tudorem w Juventusie, zna jego styl i zdaje sobie sprawę z wyzwania.

On nie ma zbyt wiele czasu, aby zdobywać punkty
– zauważa Henry. Przyznaje, że rozpoczęcie pracy w takim momencie nie było łatwe.

To będzie ogromne zadanie
– twierdzi Henry. Tudor będzie musiał szybko ocenić, kto nadaje się do gry, zdefiniować swoje preferencje taktyczne i wdrożyć swoją filozofię. Zazwyczaj, aby utrzymać się w lidze, kluczowe są mecze u siebie, ale Tottenham od lat ma problemy z wygrywaniem na własnym terenie. Były gwiazdor Spurs, Jamie Redknapp, syn byłego menedżera Harry'ego, posunął się nawet do stwierdzenia, że klub przeżywa
ominięcie osobowości
, nie wygrywając żadnego ligowego spotkania w 2026 roku.
Czy są w niebezpieczeństwie spadku? Oczywiście, że tak, nie wygrali meczu w 2026 roku. Byli okropni
– powiedział Redknapp. Choć przyznał, że osobiście wierzy w ich utrzymanie, opiera się to bardziej na intuicji niż na faktach. Tudor potrzebuje wyników natychmiast, zanim zespół uda się na Anfield, by zmierzyć się z Liverpoolem.

Źródło: goal.com

Zobacz również