Wszystkie aktualności

Szkocja vs Maroko: Katastrofa, która stawia marzenia o mundialu pod znakiem zapytania

20 czerwca 2026 01:00 2 godz. temu

Szybka bramka Maroka, brak skuteczności Szkotów i kontrowersyjne decyzje sędziowskie – ten mecz to bolesna lekcja, która zmusza do refleksji przed starciem z Brazylią.

Nocny koszmar szkockiej armii – czy Brazylia to ostatnia deska ratunku?

Siedemdziesiąt sekund. Tyle wystarczyło, by marzenia o awansie Szkocji legły w gruzach. Ismael Saibari, niczym błyskawica, wykorzystał podanie za linię obrony i posłał nie do obrony strzał w samo okienko. Odpowiedź? Żadna. Tartan Army zamarła w ciszy, a na boisku brakowało iskry, która mogłaby rozpalić nadzieję. Szkoci nie oddali ani jednego celnego strzału przez cały mecz, podczas gdy Maroko powinno podwyższyć prowadzenie już w pierwszej połowie. Bilal El Khannouss, mając świetną okazję, posłał piłkę wysoko nad poprzeczką, dowodząc, że szczęście tego dnia nie było po ich stronie.

Czy sędzia przeoczył kluczowy moment?

Druga połowa przyniosła kolejną dawkę emocji, choć niekoniecznie pozytywnych dla fanów Szkocji. John McGinn, przekonany o faulu w polu karnym, domagał się jedenastki. Sędzia jednak pozostał niewzruszony, a arbitrowi VAR nie udało się go przekonać do zmiany decyzji. Co gorsza, natychmiast po tej sytuacji Maroko ruszyło do kontrataku. Strzał Saibari'ego otarł się o poprzeczkę, a po rzucie rożnym Angus Gunn musiał ratować swój zespół, popisując się świetną interwencją. Szkocja, jakby sparaliżowana, nie potrafiła znaleźć sposobu na przełamanie defensywy rywali. Ryan Christie, mając swoją, jakby nie patrzeć, jedyną prawdziwą okazję po godzinie gry, posłał piłkę daleko obok bramki. Pod koniec meczu kolejne pretensje o rzut karny, tym razem po upadku Scotta McTominaya. I znów, decyzja sędziego, wsparta przez VAR, była jednoznaczna – gry nie wstrzymano.

Bolesna porażka oznacza, że Szkoci muszą zdobyć co najmniej punkt w starciu z Brazylią, by zachować jakiekolwiek nadzieje na awans. To zadanie wydaje się niemal niewykonalne, zwłaszcza po takim występie.

Ocena zawodników Szkocji:

Bramkarz: Trudno mieć mu coś do zarzucenia. Kilka kluczowych interwencji, które utrzymywały zespół w grze. Przy bramce nie miał szans.

Obrońca: Ważna interwencja, która zapobiegła podwyższeniu prowadzenia. Jeden z lepszych zawodników na boisku, choć w wieku 34 lat momentami było widać zmęczenie.

Obrońca: Solidna praca w defensywie, ale zmuszony do zejścia z boiska z powodu kontuzji w drugiej połowie.

Pomocnik: Niestety, nie potrafił wywrzeć znaczącego wpływu na grę w ofensywie.

Pomocnik: Miał problemy w środku pola, walcząc o każdy centymetr. Zmarnował najlepszą okazję Szkocji, posyłając piłkę wysoko nad poprzeczką. Czasem przytłoczony przez genialnego Ayyouba Bouaddi, ale przynajmniej walczył.

Pomocnik: Nie pokazał tego, czego oczekiwano od zawodnika Aston Villi. Miał problemy z podaniami i przegrywał pojedynki.

Pomocnik/Obrońca: Zaczął jako wahadłowy, ale nie potrafił wspomóc ataku. Miał pełne ręce roboty z niebezpiecznym Achrafem Hakimim.

Pomocnik: Popełniał błędy w rozegraniu, często gubił się między obroną a atakiem, choć jak zawsze wykazywał się energią.

Napastnik: Dostał niewiele piłek, co pokazuje zaledwie 11 kontaktów z nią przed zejściem z boiska.

Napastnik: Wyglądał obiecująco, ale brakowało mu opanowania w kluczowych momentach.

Pomocnik: Wkładał dużo wysiłku, ale potrzebował więcej jakości w grze piłką.

Napastnik: Po wejściu na boisko nie miał zbyt wiele okazji do pokazania się.

Napastnik: Zbyt mało czasu na boisku, by wywrzeć jakikolwiek wpływ na wynik.

Trener: Rozczarowujące spotkanie, które w teorii mogło przynieść choćby remis. W praktyce zespół po prostu nie pokazał się z najlepszej strony. Aby zdobyć choć punkt z Brazylią, zespół musi zagrać zupełnie inaczej.

Scott McTominay i John McGinn nie byli w stanie odmienić losów spotkania, co stawia Szkocję w bardzo trudnej sytuacji przed ostatnim meczem grupowym.

Źródło: goal.com

Zobacz również