Koniec marzeń o mundialowym triumfie, a wraz z nim gorzka dyskusja o przyszłości sterów reprezentacji Anglii. Po kolejnej bolesnej porażce, tym razem w półfinale z Argentyną, gdzie mimo prowadzenia 1:0, drużyna straciła dwa gole w końcówce, światło dzienne ujrzała bezkompromisowa ocena pracy obecnego szkoleniowca. Działacze i kibice zastanawiają się, czy dla Thomasa Tuchela jest jeszcze ratunek.
Czy Tuchel jest skreślony? "Nie ma cholernej szansy"
Były reprezentant Anglii, który w rozmowie z Paddy Power nie szczędził gorzkich słów, jest kategoryczny.
Nie ma mowy, żeby został. Nie ma cholernej szansy po czymś takim,grzmiał. Jego zdaniem, jeśli Tuchel utrzyma posadę, odpowiedzialnością powinien zostać obarczony również John McDermott, dyrektor techniczny FA.
Nie ma możliwości, żeby go teraz zatrzymać. On nie jest jakimś Sir Bobbym Robsonem czy Kevinem Keeganem, kimś, kogo naród kocha.Krytyka wynika z postrzeganego braku odwagi na największej scenie, zwłaszcza biorąc pod uwagę potencjał dostępny w angielskiej kadrze. Były pomocnik argumentuje, że były trener Chelsea i Bayernu Monachium nie potrafił porwać publiczności i grał wprost w ręce przeciwnika podczas tego kluczowego starcia. Decyzja Tuchela o przyjęciu defensywnego podejścia, wprowadzając do gry Ezriego Konsę, Nico O’Reilly’ego i Dana Burna, okazała się spektakularną klapą.
Mówimy o trenerze, który przyszedł i grał negacyjną piłkę, szaloną negacyjną piłkę, w półfinale przeciwko pokonanej Argentynie,kontynuował Butt.
I tak naprawdę nie powinno to mieć znaczenia, ale ludzie będą przeciwko niemu, bo jest Niemcem, co oznacza, że będzie miał koszmar. Jest niesamowitym trenerem klubowym, więc po prostu pozwól mu odejść. On nie będzie chciał zostać. Może mówić, że chce, ale w głębi duszy będzie myślał: zapłaćcie mi, wychodzę.
Kto na ratunek? Guardiola i Howe na celowniku
Wraz z opadnięciem kurzu po kolejnej nieudanej kampanii, dyskusja przeniosła się na to, kto powinien poprowadzić reprezentację do przodu. Butt wskazał Eddiego Howe'a i Pepa Guardiolę jako głównych kandydatów, choć przyznał, że czas dla tego drugiego może być problematyczny. Guardiola niedawno zakończył swoją dziesięcioletnią przygodę z Manchesterem City, gdzie zdobył sześć tytułów Premier League i upragniony Puchar Ligi Mistrzów. Z kolei Howe od 2021 roku przekształcił Newcastle w siłę w angielskiej piłce, prowadząc ich do dwóch kampanii Ligi Mistrzów i zdobycia Pucharu Ligi.
Gdybyśmy byli dziewięć miesięcy do przodu, zdecydowanie postawiłbym na Pepa Guardiolę,wyjaśnił Butt.
Ale Pep nie może odejść z Manchesteru City miesiąc temu, mówiąc, że potrzebuje odpoczynku od piłki, a potem od razu wracać. Nie może tego zrobić. Eddie Howe byłby fantastyczny. Chciałbym, żeby to on przejął zespół, to byłoby świetne.
Choć Howe i Guardiola są popularnymi wyborami, Butt wspomniał również o Mauricio Pochettino jako realnym kandydacie – Argentyńczyk niedawno poprowadził USMNT do 1/8 finału mundialu, zanim uległ Belgii 4:1 – ze względu na jego istniejącą relację z dyrektorem technicznym FA, McDermott'em. Obaj panowie blisko współpracowali podczas pracy w Tottenhamie, co Butt zaobserwował podczas własnej pracy w akademii Manchesteru United.
Mauricio Pochettino ma niesamowitą relację z Johnem McDermottem, a to on wybiera [trenera]. Kiedy McDermott był dyrektorem akademii w Tottenhamie, Pochettino był trenerem i mieli naprawdę, naprawdę dobrą relację,powiedział Butt.
Nie zdziwiłbym się, gdyby tak się stało i wcale nie byłbym przeciwko temu. Jest bardzo, bardzo dobrym trenerem. Lubianą osobą, wszędzie gra dobrą piłkę. Ale wszyscy mówiliśmy to samo o Tuchelu, a potem, gdy wchodzą w tę angielską dynamikę, po prostu się zmieniają, to szaleństwo. Nie potrafię powiedzieć dlaczego.Były reprezentant Anglii, wypowiadając się na temat potencjalnych następców Tuchela, podkreślił znaczenie dopasowania osobowości i stylu gry do specyfiki angielskiej kadry narodowej, co w przypadku Niemca okazało się niewystarczające.