Wszystkie aktualności

USMNT vs. Senegal: Pepi błyszczy, Pulisic przełamuje niemoc, a nastroje rosną

1 czerwca 2026 04:00 2 godz. temu
USMNT vs. Senegal: Pepi błyszczy, Pulisic przełamuje niemoc, a nastroje rosną
Źródło: goal.com

Po zwycięstwie nad Senegalem, reprezentacja USA pokazuje, że jest w stanie grać na najwyższym poziomie. Ricardo Pepi zachwyca, Christian Pulisic przerywa serię bez gola, a atmosfera w drużynie nabiera tempa.

Po emocjonującym zwycięstwie 3:2 nad Senegalem, reprezentacja USA w piłce nożnej mężczyzn (USMNT) udowodniła, że jest na właściwej drodze do przygotowań przed nadchodzącym Mundialem. Trener Mauricio Pochettino wskazał na trzy mecze – z Paragwajem, Urugwajem i właśnie z Senegalem – jako te, które napawają go optymizmem i pokazują drużynę grającą tak, jak sobie tego życzy.

Prawdziwe oblicze drużyny – kiedy wreszcie je zobaczymy?

Pochettino nie ukrywa, że proces budowania zespołu to ciągła praca nad poprawą. Jak sam przyznaje, przez ostatnie półtora roku dużo rozmawiano o tym, co należy zmienić, ale dopiero teraz, po takich meczach jak ten z Senegalem, widać konkretne efekty.

Teraz chodzi o zobaczenie rzeczywistości. Kiedy mówisz, mówisz i mówisz, czasem trudno zaakceptować to, co się słyszy. Dziś jest dobry punkt. Widzieliśmy to zaangażowanie u każdego tutaj, a jeśli mamy takie nastawienie i zaangażowanie, mamy graczy z ogromnym talentem, ale najważniejsze jest, aby nadal się poprawiać
– powiedział trener.

Problemem, który dręczył drużynę w poprzednich meczach, było brak odpowiedniego ustawienia, zaangażowania i nastawienia.

W różnych meczach problemem byliśmy my sami. Nie byliśmy we właściwym miejscu z odpowiednim zaangażowaniem i odpowiednim nastawieniem. Chodzi o bycie grupą, bardzo zwartą grupą, i bycie razem, tak jak pokazaliśmy dzisiaj
– podkreślił. To zwycięstwo było idealnym momentem, aby udowodnić swoją wartość, zwłaszcza po tygodniu pełnym medialnych wydarzeń i intensywnych treningów w słońcu Atlanty. Drużyna zagrała z determinacją, chcąc pokazać, że jest tą wersją, która znalazła rytm przeciwko Paragwajowi i Urugwajowi jesienią, a nie tą, która męczyła się przeciwko Belgii i Portugalii.

Choć niedzielny mecz nie był pozbawiony błędów, a Pochettino i jego sztab z pewnością zauważyli kilka niedociągnięć, to ogólny obraz jest bardzo pozytywny. Mecz z Senegalem był doskonałym sprawdzianem przed Mundialem – podniósł morale, jednocześnie zostawiając pole do dalszej pracy. Atmosfera panująca na stadionie w Charlotte z pewnością dodała drużynie skrzydeł. Gracze mówili o tym, jak wsparcie kibiców wpłynęło na ich grę.

Dla fanów, którzy naprawdę w nas wierzą, to jest dobra rzecz ze zwycięstwem. Dla nas ważne jest, aby zawsze wygrywać, ale ważne jest też, aby otoczenie trochę zaufało. Po dwóch ostatnich meczach, jeśli wygrasz mecz, jesteś na topie. Jeśli przegrasz mecz? Nie. Chodzi o znalezienie tej równowagi do oficjalnych rozgrywek, do Mistrzostw Świata, z dobrymi uczuciami
– dodał trener.

Pulisic wreszcie strzela, Pepi asystuje – trio ofensywne działa

Wszyscy wiedzieli, że Christian Pulisic potrzebuje bramki. Potrzebował jej dla siebie, dla zespołu i, co tu dużo mówić, dla świata zewnętrznego, aby wreszcie odetchnąć. Kiedy Pulisic trafił do siatki, ulga i radość były widoczne na jego twarzy.

Czułem się świetnie. Czułem się pewnie, grałem naprawdę dobrze w ostatnich miesiącach, ale wszyscy zdają się przejmować tylko golami, więc mam nadzieję, że teraz ludzie przestaną o tym mówić. Czuję się dobrze
– powiedział po meczu. Był to jego pierwszy gol w tym roku kalendarzowym i pierwszy w barwach USMNT od 2024 roku. Co więcej, był to gol zdobyty w znakomitym stylu – po podaniu od Ricardo Pepi, Pulisic minął bramkarza i pewnie umieścił piłkę w siatce. Seria bez gola nie wpłynęła na jego pewność siebie, a zawodnicy pozbawieni wiary nie kończą akcji w taki sposób.

To zwycięstwo Pulisica zamyka dyskusję o jego formie. Skrzydłowy jest gotowy, a wraz z nim, w pewnym sensie, gotowa jest cała drużyna.

Mamy teraz czas. Wszystkie reprezentacje, w tym tkwi piękno międzynarodowej piłki nożnej: przychodzisz, nie masz dużo czasu, musisz znaleźć sposoby na współpracę i wygrywanie. Drużyny, które znajdują najlepszą chemię, zazwyczaj radzą sobie dobrze, a teraz mieliśmy trochę czasu na trening, i jeszcze kilka tygodni, aby być tak przygotowanymi, jak tylko możemy
– przyznał.

Ricardo Pepi, znany głównie jako skuteczny egzekutor, pokazał również swoje umiejętności jako kreatywny rozgrywający. Wziął udział przy obu bramkach, zaliczając najpierw „hokejowe” podanie, a następnie bezpośrednią asystę przy golu Pulisica. Oba podania były spektakularne, a bez jego kluczowych zagrań gole by nie padły. Pepi, który w ostatnich latach zmagał się z kontuzjami, potrafi wykorzystywać swoje szanse, gdy tylko dostaje powołanie.

Myślę, że ważne jest, aby zacząć mocno. Oczywiście, daje to naszej drużynie pewność siebie, której potrzebujemy przed Mistrzostwami Świata, więc jesteśmy przygotowani na następny mecz
– powiedział po spotkaniu. Niestety dla niego, jego główny rywal o pozycję numer 9, Folarin Balogun, również strzelił gola, choć jego występ mógłby zostać oceniony jeszcze wyżej. Balogun, mimo że zdobył zwycięskiego gola, prawdopodobnie będzie żałował, że nie wykorzystał więcej okazji. Jedno z jego uderzeń było nieprecyzyjne, drugie zostało anulowane, a trzecie obronił bramkarz. W innych okolicznościach, zwłaszcza przy odrobinie szczęścia, mógłby opuścić Charlotte z hat-trickiem.

Serge Gnabry nie tyle przegrał, co pokazał, jak bardzo jest dynamiczny i jak bardzo potrafi nękać obronę przeciwnika. Będzie jednak zmotywowany, aby w przyszłości wykorzystywać więcej okazji.

Sergiño Dest w swoim raporcie scoutingowym z pewnością miałby wyróżnioną sekcję dotyczącą jego zamiłowania do ryzyka. Lubi dryblować, lubi grać niebezpieczne podania i, co najważniejsze, lubi bawić się na boisku, wykonując zagrania, które poderwą publiczność. W 45 minutach gry w niedzielę pokazał kilka takich momentów, przypominając o swojej unikalności. Jego gol, po podaniu od Pulisica, był jego trzecim w barwach narodowych.

Byłem po prostu szczęśliwy, że dał mi tę asystę. Myślę, że on też rozegrał świetny mecz, ma swojego gola, swoją asystę, więc to ważne. Byłem po prostu szczęśliwy, że podał mi piłkę i ją zobaczył. Jedyne, co musiałem zrobić, to tylko dostawić nogę
– powiedział Dest, podkreślając rolę Pulisica. Po golu Dest zaczął jeszcze śmielej grać, szukając pojedynków z obrońcami.
Zawsze lubię po prostu grać, wiesz, grać z umiejętnościami i tym podobnymi rzeczami. Czuję, że jeśli często dostaję piłkę w meczu, budujesz pewność siebie, ponieważ im więcej masz kontaktów z piłką, tym więcej masz opcji i możesz próbować więcej rzeczy. Wtedy prawdopodobnie zadziała
– przyznał. Jego gra w niedzielę była tego dowodem, a jego forma może być kluczowa dla sukcesu USMNT na Mundialu.

Senegal z problemami, ale z potencjałem

Dla Senegalu początek przygotowań do Mistrzostw Świata okazał się trud

Źródło: goal.com

Zobacz również