Czy Vinicius Junior stał się celem zorganizowanej nagonki na boiskach? Jose Mourinho, znany ze swojej bezkompromisowości, tym razem stanął w obronie młodego Brazylijczyka, twierdząc, że młody zawodnik Realu Madryt jest obiektem brutalnej i skoordynowanej gry ze strony rywali.
Bojkotowany przez rywali, czy po prostu nadgorliwy?
Po zwycięstwie Realu Madryt 2:1 nad Espanyolem, w którym Vinicius Junior ponownie znalazł się w centrum uwagi, nie tylko ze względu na swoje umiejętności, ale i liczne starcia z przeciwnikami, Jose Mourinho postanowił zabrać głos. Brazylijczyk wielokrotnie wdawał się w potyczki z piłkarzami gospodarzy, a jego starcie z Calą zaowocowało obustronnym napomnieniem przez arbitra. Mourinho, choć sam w przeszłości nie stronił od krytyki młodego zawodnika, teraz podkreśla, że to, co dzieje się na boisku, przekracza wszelkie granice.
Co mu robią, przekracza wszelkie granice od pierwszej minuty, stwierdził Portugalczyk na pomeczowej konferencji.
Schemat działania: Od jednego do drugiego
Jose Mourinho zwraca uwagę na powtarzalność taktyki stosowanej przez przeciwników. Opisuje ją jako swoisty, skoordynowany plan:
To schemat, który powtarza się od jednego przeciwnika do drugiego (najpierw ja go fauluję, potem ty go faulujesz, a jeśli dostajesz żółtą kartkę, to faulujesz go, a jeśli zostajesz zmieniony, wchodzi inny, bez kartki, żeby go faulować). Taka strategia, zdaniem Mourinho, ma na celu wytrącenie Viniciusa z równowagi i wykluczenie go z gry. Portugalczyk sugeruje, że młody zawodnik musi wykazywać się niezwykłą samokontrolą, a nawet sam sposób celebrowania zdobytych bramek może być obiektem krytyki i prowokacji. Mourinho przyznaje, że w dzisiejszych czasach, gdy tak wiele mówi się o walce z bullyingiem, sytuacja Viniciusa jest paradoksalna:
Żyjemy w erze społecznej, która walczy z bullyingiem, ale z Vini nadal żyjemy w fazie bullyingu ze strony przeciwników i fanów.
Ironia tej sytuacji polega na tym, że zaledwie kilka miesięcy temu, gdy Mourinho prowadził Benficę, sam był zaangażowany w kontrowersje z udziałem Viniciusa. Wówczas krytykował go za tańce przed kibicami "Orłów" podczas meczu Ligi Mistrzów między Realem Madryt a Benficą, kiedy to Brazylijczyk wdawał się również w przepychanki z argentyńskim zawodnikiem Gianlucą Prestiannim. Choć przeszłość rzuca cień na obecne słowa Mourinho, jego obecna postawa pokazuje, że dostrzega on pewien problem, który wykracza poza indywidualne zachowania zawodnika. Wskazuje na potrzebę edukacji i przygotowania Viniciusa na tego typu sytuacje, sugerując, że jest to jego zdaniem jedyne, co można teraz zrobić. Vinicius Junior, w obliczu powtarzających się incydentów, staje się postacią budzącą skrajne emocje i dyskusje na temat granic sportowej rywalizacji.


