Wszystkie aktualności

Anglia pokonuje Meksyk 3:2. Quiñones błyszczy, a Bellingham decyduje

6 lipca 2026 04:00 2 godz. temu

Meksyk przegrał z Anglią 3:2 w emocjonującym meczu mistrzostw świata. Julián Quiñones pokazał klasę, a Raúl Jiménez dał nadzieję, lecz Jude Bellingham okazał się kluczowy.

Meksyk i Anglia dostarczyły kibicom jednego z najlepszych widowisk tego mundialu, lecz dla El Tri zakończyło się ono złamanym sercem. Anglicy wywieźli ze Estadio Azteca zwycięstwo 3:2, a kluczową postacią okazał się Jude Bellingham.

Bellingham – kat El Tri w dwie minuty

Mecz ten z pewnością zapisze się w historii jako prawdziwy thriller. Choć Raúl Jiménez i Julián Quiñones zdobyli bramki dla Meksyku, to właśnie Jude Bellingham w ciągu zaledwie dwóch minut odwrócił losy spotkania, karząc El Tri za najsłabszy fragment gry w całym turnieju. Gwiazdor Realu Madryt, zdobywając swoje trzecie i czwarte trafienie na tym mundialu, kompletnie odebrał Meksykanom oddech, zanim zdążyli zareagować. Jordan Pickford, który już wcześniej dwukrotnie pokonywany był przez Jiméneza w Premier League, zanotował dwie znakomite interwencje przy strzałach doświadczonego napastnika, utrzymując prowadzenie Anglii 2:1 do przerwy. Nie zdołał jednak zatrzymać Jiméneza z rzutu karnego pod koniec spotkania, co sprawiło, że Meksyk do samego końca walczył o wyrównanie.

Poza samym wynikiem, dla Meksyku był to historyczny turniej. Drużyna ustanowiła krajowe rekordy, zdobywając cztery zwycięstwa w jednym turnieju, 12 punktów, 10 bramek, cztery czyste konta, a także najwięcej asyst meksykańskiego zawodnika w jednym mundialu – Roberto Alvarado zanotował ich trzy. Nawet w obliczu porażki, ta drużyna pozostawiła po sobie niezatarte wrażenie. GOAL ocenia zawodników Meksyku po tym emocjonującym starciu na Estadio Azteca.

César Montes potrzebowałby większej ostrożności w akcji prowadzącej do trzeciej bramki Anglii, zwłaszcza że rywale grali już w osłabieniu. Mimo wszystko, nie był on głównym winowajcą utraty kontroli przez Meksyk w tym decydującym dwuminutowym fragmencie. Jego agresywne pressing w strefie ataku Anglików sprawiał problemy i pomagał Meksykowi odzyskać piłkę w niebezpiecznych rejonach boiska. Jednakże, w defensywie, miał trudności, gdy Anthony Gordon izolował go na otwartej przestrzeni.

Luis Romo był bliski zdobycia bramki wyrównującej przed przerwą, lecz na drodze stanął mu Bellingham. Jego gra piłką była zazwyczaj opanowana, ale w kluczowym momencie, gdy Anglia wyszła na dwubramkowe prowadzenie, nie potrafił zapewnić Meksykowi potrzebnego porządku w obronie.

Kevin Álvarez zakończył ten pamiętny turniej kolejnym solidnym występem. Vásquez zapewnił El Tri stabilność defensywną przez cały Mundial, a jego rozegranie piłki ponownie wyróżniało się w meczu z Anglią.

Jorge Sánchez często zapuszczał się w pole karne po lewej stronie, dając Meksykowi szerokość gry, ale jego ostatnie podanie brakowało celności. Zbyt wiele jego dośrodkowań nie znajdowało adresata.

Luis Chávez jest jednym z największych wygranych tego mundialu dla Meksyku. Jego występy powinny otworzyć mu drzwi do europejskich klubów, gdzie może dalej rozwijać się jako ważny pomocnik dla klubu i reprezentacji. Jego indywidualny pojedynek z Bellinghamem był jednym z najbardziej porywających pojedynków tego meczu.

Orbelín Pineda miał wpływ na kilka wczesnych akcji ofensywnych Meksyku, ale jego wpływ malał wraz z upływem czasu. El Tri potrzebowało większej kontroli w środku pola, a Romo nie był w stanie jej zapewnić w sposób konsekwentny.

Zanim stracił piłkę prowadzącą do drugiej bramki dla Anglii, Edson Álvarez zaprezentował imponujący występ, pełen pracy w obronie i inteligentnych zagrań w posiadaniu piłki. Najbardziej imponująca była jego reakcja: po tym, jak Meksyk zmniejszył straty do 2:1, uspokoił się i ponownie próbował wpływać na grę, co było kolejnym dowodem jego dojrzałości.

Henry Martín zapisał się w historii tego turnieju jako niezwykle skuteczny zawodnik po obu stronach boiska. Bez jego ruchu, serwisu i pracy w obronie, Meksyk nie osiągnąłby takich szczytów ofensywnych w całym turnieju.

Gerardo Arteaga postawił na Jiméneza zamiast Quiñones ze względu na jego niezawodność w wykonywaniu rzutów karnych, a Jiménez spełnił oczekiwania, trafiając z jedenastu metrów i doprowadzając do wyniku 3:2. Wcześniej Pickford dwukrotnie powstrzymał go mocnymi interwencjami.

Julián Quiñones był najbardziej niebezpiecznym zawodnikiem Meksyku w tym spotkaniu. Bez niego ten mecz mógłby nigdy nie stać się klasykiem. Jego wpływ na grę zaczął słabnąć dopiero wtedy, gdy Arteaga zamienił końcówkę w powietrzną walkę, a jego zejście z boiska odebrało Meksykowi najbardziej decydującą groźbę w ataku.

César Montes wszedł na boisko po przerwie za kontuzjowanego zawodnika i potrzebował czasu, aby dostosować się do tempa gry. Mimo to, starał się brać udział w grze, zwłaszcza przy stałych fragmentach.

Uriel Antuna otrzymał kilka szans z ławki rezerwowych w trakcie turnieju, ale nigdy nie wyglądał na w pełni pewnego swoich ruchów czy wykończenia akcji. To był kolejny trudny występ.

Santiago Giménez wniósł energię po wejściu na boisko i natychmiast wykazywał chęć atakowania linii obrony Anglii. Jego rajd zmusił Harry'ego Kane'a do faulu, który doprowadził do rzutu karnego dla Jiméneza. To doświadczenie z Mistrzostw Świata powinno być ważne dla jego przyszłości w El Tri.

Luis Romo wziął na siebie odpowiedzialność za dużą część ruchu piłki przez Meksyk w końcówce meczu, ale nie potrafił znaleźć kluczowego podania, które mogłoby doprowadzić do wyrównania. Jego wprowadzenie na boisko wzmocniło argument, że Meksyk mógłby skorzystać z jego kontroli nad grą wcześniej.

Logika Gerardo Arteagi była jasna: dodać kolejnego wysokiego zawodnika w polu karnym i szukać bramki wyrównującej. Jednakże, pozbycie się Quiñonesa, najlepszego zawodnika Meksyku tego wieczoru, sprawiło, że decyzja była trudna do obrony. Nie można usuwać zawodnika z pięcioma bramkami i asystami w turnieju, gdy najbardziej potrzebujesz bramki. Mimo to, Arteaga opuszcza ten mundial po tym, jak poprowadził Meksyk do jednej z najbardziej pamiętnych kampanii w historii programu.

Źródło: goal.com

Zobacz również