Arsenal ma dziewięć punktów przewagi nad Manchesterem City, a Kanonierzy czekają na wyniki niedzielnych spotkań, kiedy to Obywatele zmierzą się z Liverpoolem w potężnym starciu. Czy ta przewaga daje im komfort, czy może jest to tylko iluzja? Mikel Arteta, menedżer Arsenalu, zdaje się studzić nastroje, twierdząc, że dziewięciopunktowa różnica w tabeli ligowej nie oznacza absolutnie nic w kontekście walki o tytuł mistrzowski.
Czy dziewięć punktów to iluzja?
Arteta, zapytany, co oznacza ta przewaga, odpowiedział z kamienną twarzą:
Nic. Nadal musimy wygrać tak wiele meczów, aby osiągnąć to, czego chcemy, więc nie skupiajmy się na tym, to coś innego, wykonaliśmy już naszą pracę, zrobiliśmy to, co musieliśmy zrobić, oceńmy to, spróbujmy to poprawić i przygotujmy się na mecz z Brentford [w czwartek].Ta wypowiedź pokazuje, że pomimo komfortowej sytuacji, hiszpański szkoleniowiec doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak wiele jeszcze pracy przed jego zespołem. W futbolu, jak wiadomo, wszystko może się zdarzyć, a pościg za liderem często bywa bardziej motywujący niż posiadanie dużej przewagi. Szczególnie gdy rywalem jest zespół pokroju Manchesteru City, który potrafi odwrócić losy niejednego meczu w kluczowych momentach sezonu.
Arsenal wygrał swoje dwa ostatnie spotkania ligowe, a Viktor Gyökeres strzelił dwie bramki przeciwko Sunderlandowi. Arteta nie szczędził pochwał dla napastnika:
To typ postaci, której oczekiwaliśmy. I oczywiście, kiedy zakładasz tę koszulkę, wiąże się z tym duża odpowiedzialność i ogromne oczekiwania. I musisz sobie z tym radzić.Menadżer podkreślał, jak ważny jest dla niego charakter zawodnika i jego podejście do codziennej pracy.
Kocham jego charakter, sposób, w jaki podchodzi do każdego dnia i fakt, że jest tak skupiony na teraźniejszości, na tym, co musi zrobić, i ma szczere pragnienie pomagania drużynie w każdej roli, jaką pełni.To pokazuje, jak głęboko Arteta analizuje swoich graczy, szukając nie tylko umiejętności sportowych, ale i cech osobowości, które budują silny zespół.
Dla mnie to, co naprawdę robi różnicę, to konsekwencja, którą wykazuje każdego dnia, w praktyce, w treningu, w lepszym zrozumieniu swoich kolegów z drużyny, ich relacji, w zabieraniu głosu i domaganiu się rodzaju ruchu, rodzaju podań i dośrodkowań, których również chce.
Czy Arsenal jest najbardziej ekscytującą drużyną w Europie?
Arteta wcześniej twierdził, że uważa Arsenal za najbardziej rozrywkowy zespół w Europie, mimo że krytycy wskazywali, że ich gra bywa momentami nieco monotonna.
Słyszę zupełnie odwrotnie: wszędzie w Europie, że jesteśmy najbardziej ekscytującą drużyną w Europie – najwięcej goli, najwięcej czystych kont. Może mam inne źródła.Gdy zapytano go o rozbieżność między opiniami krajowych ekspertów a zagranicznych entuzjastów, Arteta odpowiedział z przymrużeniem oka, prosząc o dane kontaktowe swoich krytyków.
Nie wiem, o jakich ludzi chodzi. Wyślijcie mi nazwiska, adresy i e-maile, a może będziemy mogli porozmawiać, ale nie mogę wam dać ogromnej księgi wszystkich tych ludzi.Ta lekka złośliwość pokazuje pewność siebie szkoleniowca i jego wiarę w jakość prezentowaną przez jego podopiecznych.
Najważniejsze jest to, aby zespół, gracze i wszyscy nasi kibice cieszyli się tym momentem,powiedział.
[Zdobywanie trofeów] to cykl, który chcesz powtarzać stale, a my nadal musimy to robić.
Pomimo niedawnej, nerwowej porażki z Manchesterem United u siebie, Arteta rozwiał obawy o niepokój na trybunach.
Spodziewam się, że publiczność, tak jak przez cały sezon, będzie z nami,zadeklarował.
Mamy okazję pojechać na Wembley wszyscy razem.Arsenal zmierzy się w środku tygodnia na wyjeździe z Brentford, a następnie zagra z Wigan Athletic w czwartej rundzie Pucharu Anglii. Potem czeka ich starcie z Wolves, a następnie derbowy pojedynek z osłabionym Tottenhamem.


