Koszmar Mikela Merino może okazać się koszmarem dla całego Arsenalu. Kluczowy zawodnik przeszedł operację stopy, a jego powrót na boisko stoi pod ogromnym znakiem zapytania, co może skomplikować walkę o mistrzostwo Anglii.
Czas nagli, a stopa odmawia posłuszeństwa
Mikel Merino, 29-letni wszechstronny gracz, który w tym sezonie zdobył cztery bramki i zanotował trzy asysty, zmaga się z urazem stopy odniesionym w meczu z Manchesterem United. Według doniesień, zawodnik przeszedł zabieg, który wykluczy go z gry na najbliższe osiem tygodni. To oznacza, że Merino nie będzie mógł obciążać kontuzjowanej kończyny, co stawia pod znakiem zapytania jego udział w końcówce sezonu. Choć istnieje optymizm, że uda mu się wrócić przed ostatnim gwizdkiem rozgrywek, czasu jest niewiele, a Arsenal desperacko walczy o swój pierwszy tytuł mistrzowski od 2004 roku.
Menedżer Mikel Arteta nie ukrywa swojego zaniepokojenia.
Mamy nadzieję, że tak. Nie wiem. Oczywiście, musi przejść procedurę, która nigdy nie jest w pełni pozytywna. Jest dla nas ważnym zawodnikiem, przyznał.
Zawodnik o takiej wszechstronności i zdolności do rywalizacji na wielu pozycjach. Tak, to duży cios.
Rzadka kontuzja i niepewna przyszłość
Okazuje się, że Merino doznał złamania stopy, a Arteta określa stopień urazu jako „rzadki”.
Zobaczymy. To bardzo rzadka kontuzja, więc musimy poczekać i zobaczyć, jak zareaguje po operacji. Jak ciało będzie reagować każdego dnia, wyjaśnił hiszpański szkoleniowiec.
Oczywiście, monitorować to przez cały tydzień przed operacją. Wiem, że Mikel zrobi absolutnie wszystko, co w jego mocy, aby wrócić jak najszybciej. Ale jednocześnie musi uszanować proces gojenia i fakt, że jest to dość rzadka kontuzja.
Merino z pewnością liczy na szybki powrót, nie tylko ze względu na walkę o mistrzostwo, ale również z myślą o reprezentacji Hiszpanii i potencjalnym udziale w Mistrzostwach Świata w 2026 roku. Sam zawodnik nie krył radości z dobrej formy zespołu w poprzednich miesiącach.
Oczywiście, piłka nożna to nie tylko wyniki. To najważniejsza rzecz, ale kiedy możesz cieszyć się grą z tymi kolegami z drużyny, to jest po prostu radość i cieszę się za każdym razem, gdy jestem na boisku, mówił dla klubowej strony.
Myślę, że każdy daje z siebie wszystko i też się bawi, a to najlepsza mieszanka, jaką możemy mieć, więc dobra gra i dobra zabawa to magiczna recepta, więc tak, bardzo szczęśliwy.
Wszechstronność jako klucz do sukcesu
Merino, który pierwotnie trafił do klubu jako pomocnik, rozwinął się w niezwykle cenną opcję dla Arsenalu również w ataku. Arteta wielokrotnie podkreślał jego wszechstronność.
Tak, jako napastnik na pewno nie [coś, o czym kiedykolwiek marzył, że będzie mógł robić], ale to jest właśnie ta rzecz, której uczysz się, kiedy podpisujesz kontrakt z zawodnikiem – wiedziałem, że może zaoferować znacznie więcej niż to, co pokazywał, a zwłaszcza po pierwszym spotkaniu, ponieważ zawodnik o tak dużej ciekawości, o tym, jak kocha swój zawód i piłkę nożną, trudno jest postawić mu granice, opowiadał szkoleniowiec.
Obecnie Arsenal prowadzi w tabeli Premier League z sześciopunktową przewagą nad Manchesterem City. Jednak oprócz Merino, zespół Artety zmaga się również z innymi problemami kadrowymi, w tym absencją takich graczy jak Bukayo Saka czy Martin Ødegaard. W najbliższym czasie Kanonierzy zmierzą się z Brentfordem, a następnie z Wigan Athletic w ramach Pucharu Anglii.


