Wszystkie aktualności

Garnacho w Chelsea: Rezerwacje Roseniora i przyszłość skrzydłowego

17 kwietnia 2026 01:00 1 godz. temu
Garnacho w Chelsea: Rezerwacje Roseniora i przyszłość skrzydłowego
Źródło: goal.com

Czy Alejandro Garnacho ma przyszłość w Chelsea? Liam Rosenior ma wątpliwości, a klub rozważa sprzedaż skrzydłowego. Sprawdź, co oznaczają te "rezerwacje" dla gracza.

Czy młody talent rzeczywiście jest na odpowiedniej ścieżce? W Chelsea panuje spora niepewność co do przyszłości Alejandro Garnacho, a trener Liam Rosenior podobno ma poważne "rezerwacje" co do roli, jaką Argentyńczyk mógłby odgrywać w jego zespole. Plotki o możliwym odejściu skrzydłowego tego lata narastają, podsycane przez ograniczone minuty i nie do końca przekonujące statystyki.

Brak konsekwencji, czyli klucz do sukcesu?

Od kiedy Liam Rosenior objął stery w Chelsea 6 stycznia, 21-letni Garnacho otrzymał zaledwie cztery szanse na grę w wyjściowym składzie w Premier League. Częściej na lewej flance meldował się Pedro Neto, co jasno sugeruje priorytety szkoleniowca. Zapytany o rozwój młodego skrzydłowego w poprzednim miesiącu, Rosenior przyjął ostrożny ton, stwierdzając:

Posiada ogromne umiejętności i potencjał. Dla każdego młodego zawodnika największym wyzwaniem jest konsekwencja. Ale pokazał naprawdę dobre znaki. Nie tylko na treningach, ale i na odprawach, że jest na naprawdę dobrej drodze.
Pomimo tych publicznych słów otuchy, wewnętrzne odczucia sugerują, że letni transfer jest realną możliwością.

Szczegółowe statystyki odzwierciedlają trudny debiutancki sezon dla Garnacho w zachodnim Londynie. Wystąpił on tylko w 21 z 51 meczów Chelsea we wszystkich rozgrywkach, strzelając zaledwie osiem bramek. Co więcej, połowa z tych trafień padła przeciwko niżej notowanym rywalom w pucharach. W samej Premier League Garnacho zdobył tylko jednego gola dla The Blues od momentu transferu w ostatnim dniu okienka. Ta niska produktywność w lidze utrudnia uzasadnienie jego ceny wynoszącej 40 milionów funtów, zwłaszcza gdy klub stara się usprawnić skład przed sezonem 2026-27. Nawet przy kontuzji Jamiego Gittensa, który zmaga się z urazem mięśnia dwugłowego uda, Garnacho nie zdołał w pełni wykorzystać okazji, by umocnić swoją pozycję.

Przeszłość nie daje o sobie zapomnieć

Odejście Garnacho z Manchesteru United było naznaczone pozasportowymi kontrowersjami, w tym publicznym konfliktem z byłym trenerem Rubenem Amorim. Wspominając tamten okres, reprezentant Argentyny powiedział niedawno dla Premier League Productions:

Pamiętam, że w ostatnich sześciu miesiącach nie grałem tak jak wcześniej w Manchesterze United. Zaczynałem siedzieć na ławce. To nie jest takie złe – miałem dopiero 20 lat – ale w mojej głowie było tak, że musiałem grać w każdym meczu. W mojej głowie, może to też była moja wina. Zacząłem robić pewne złe rzeczy. Ale to był tylko moment w życiu i czasami trzeba podejmować decyzje. Jestem naprawdę dumny, że jestem [w Chelsea] i wciąż jestem w Premier League w takim klubie. O United nie mam nic złego do powiedzenia o klubie, nikim w klubie ani o moich kolegach z drużyny. To był po prostu moment, który się zmienił i życie toczy się dalej. Nie żałuję.

W obliczu starcia Chelsea z United w najbliższą sobotę wieczorem, Garnacho będzie miał szansę udowodnić swoją wartość przeciwko byłemu pracodawcy. Warto przypomnieć, że pozostał niewykorzystanym rezerwowym podczas pierwszego meczu między tymi drużynami we wrześniu, krótko po swoim transferze. Chelsea zajmuje obecnie szóste miejsce w tabeli Premier League, tracąc siedem punktów do trzeciego w stawce United.

Źródło: goal.com

Zobacz również