Wszystkie aktualności

Kylian Mbappé w Realu Madryt: Co tak naprawdę dzieje się za kulisami?

16 maja 2026 10:00 1 godz. temu
Kylian Mbappé w Realu Madryt: Co tak naprawdę dzieje się za kulisami?
Źródło: goal.com

Frustracja Kyliana Mbappé wybucha na Real Madryt. Czy francuska gwiazda jest czwartym wyborem trenera? Odkrywamy kulisy konfliktu.

Kylian Mbappé, jeden z największych talentów współczesnej piłki nożnej, postanowił wstrząsnąć posadami Realu Madryt, twierdząc, że został zdegradowany do roli marginalnego gracza pod wodzą tymczasowego trenera Alvaro Arbeloi. Jego słowa, wypowiedziane w strefie mieszanej po zwycięstwie 2:0 nad Realem Oviedo, nie pozostawiają wątpliwości co do jego obecnej sytuacji. "Mam się w 100% dobrze. Nie zacząłem meczu, ponieważ trener powiedział mi, że jestem czwartym napastnikiem w drużynie, za [Franco] Mastantuono, Viniciusem i Gonzalo [Garcíą]," oznajmił Mbappé dziennikarzom na stadionie. "Byłem gotów do gry od początku; to jego decyzja i zawsze trzeba ją szanować. Nie jestem zły."

Czy Arbeloa faktycznie uważa Mbappé za czwartego w kolejce?

Słowa francuskiego gwiazdora wywołały lawinę komentarzy, a Alvaro Arbeloa szybko zareagował, zaprzeczając istnieniu takiej hierarchii. Madrycki szkoleniowiec wyraził zdziwienie interpretacją prywatnych rozmów przez zawodnika.

Chciałbym mieć czterech napastników. Nie mam czterech napastników i na pewno nie powiedziałem niczego takiego Mbappé. Prawdopodobnie mnie nie zrozumiał. Naprawdę nie wiem, co powiedzieć. Nigdy nie mógłbym mu powiedzieć, że jest czwartym napastnikiem. Jest jasne, że jeśli go nie gram, nie może grać. Jestem trenerem i to ja decyduję, kto gra, a kto nie,
kontrował Arbeloa. To starcie słowne pokazuje, jak bardzo różne mogą być percepcje w szatni, nawet między kluczowymi postaciami.

Głębsze korzenie tej frustracji sięgają podobno okresu, gdy zespół prowadził Xabi Alonso. Wówczas to Mbappé był centralną postacią, a Vinicius Jr. wydawał się odgrywać rolę drugoplanową. Jednak po przejęciu sterów przez Arbeloę, taktyczna równowaga przesunęła się z powrotem w kierunku Brazylijczyka. Arbeloa od pierwszego dnia jasno określił swoje intencje:

Będę pracował, aby jak najlepiej wykorzystać Vini. Będę wymagał od jego kolegów z drużyny, aby go znajdowali i podawali mu piłkę.
Ta zmiana strategii, jak donosi "Marca", pozostawiła Mbappé w poczuciu izolacji. Filozofia Arbeloi kładzie nacisk na waleczność ponad blichtr, co trener podkreślał słynnym stwierdzeniem:
Nie stworzyliśmy Realu Madryt z graczy, którzy wychodzą na boisko w smokingach, ale z graczy, którzy kończą mecz z koszulkami pokrytymi potem, błotem i ciężką pracą.
Ta uwaga, pozornie skierowana do Mbappé, sugerująca brak zaangażowania w defensywie, jeszcze bardziej pogłębiła przepaść między gwiazdą a ławką trenerską.

Florentino Pérez między młotem a kowadłem

W środku tego wszystkiego znajduje się prezydent klubu, Florentino Pérez, który próbuje chronić swoją największą inwestycję. Pomimo tarć z personelem trenerskim, Pérez jest przekonany, że Francuz jest klejnotem koronnym projektu.

Mbappé jest obecnie najlepszym zawodnikiem Realu Madryt,
powiedział Pérez, choć przyznał, że nie rozmawia bezpośrednio z zawodnikami na temat decyzji trenera. Prezes odniósł się również do rosnących doniesień o niestabilności w szatni, po kolejnym sezonie bez trofeów, w którym Real Madryt został upokorzony w Pucharze Króla przez Albacete, wyeliminowany z Ligi Mistrzów przez Bayern Monachium i stracił tytuł mistrza Hiszpanii na rzecz odwiecznych rywali, Barcelony. Jako główną przyczynę słabszej formy wskazał zmęczenie fizyczne po Klubowych Mistrzostwach Świata, a nie brak harmonii.
Pochodzenie tego tkwi w Klubowych Mistrzostwach Świata. Nie byliśmy w stanie odzyskać aspektu fizycznego,
wyjaśnił prezydent.

Napięcie przeniosło się teraz na trybuny, a Mbappé spotyka się z ogłuszającym buczeniem ze strony madridistas. Podczas meczu z Oviedo, fragmenty tłumu gwizdały, gdy się rozgrzewał, a ostatecznie wszedł na boisko w 69. minucie. Mbappé starał się jednak zachować hart ducha w obliczu lokalnej wrogości.

Trzeba to zaakceptować. Myślę, że to po prostu ludzie wyrażający swoje opinie. Nie sądzę, żeby trzeba było brać to do siebie. Nikt dziś wieczorem nie umrze. To normalne, że kiedy nie wygrywamy, ludzie wybierają zawodników, żeby ich buczeć,
zauważył.

Przy zaledwie kilku meczach pozostałych do końca sezonu i Viniciusa Jr. wydającego się być preferowanym liderem Arbeloi, przyszłość ery Mbappé w Realu Madryt wygląda coraz bardziej niepewnie. Chyba że sztab szkoleniowy zdoła zasypać przepaść między dwoma galacticos, to tego lata mogą nastąpić drastyczne zmiany na Bernabéu.

Źródło: goal.com

Zobacz również