Wszystkie aktualności

Romero czerwony jak cegła, Frank w szoku po statystyce kapitana

7 lutego 2026 19:00 2 dni temu
Romero czerwony jak cegła, Frank w szoku po statystyce kapitana
Źródło: goal.com

Kapitan Tottenhamu Cristian Romero wyleciał z boiska, a jego trener Thomas Frank dowiedział się czegoś szokującego. Oto, co się stało.

Cristian Romero, filar defensywy Tottenhamu, znów dał o sobie znać, ale tym razem nie umiejętnościami piłkarskimi, lecz czerwonym kartonikiem. Jego wykluczenie w pierwszej połowie meczu z Manchesterem United zapoczątkowało lawinę niepowodzeń dla stołecznej drużyny. Brutalne wejście na Casemiro zakończyło się bezpośrednim wykluczeniem, co oznacza dla argentyńskiego stopera cztery mecze ligowego zawieszenia. To już drugi raz w tym sezonie, gdy Romero opuszcza boisko przed czasem, co stawia trenera Thomasa Franka w dość niezręcznej sytuacji, zwłaszcza podczas pomeczowej konferencji prasowej.

Frank zaskoczony liczbą czerwonych kartek Romero

Po meczu, próbując bronić swojego kapitana, Frank dał się wciągnąć w wymianę zdań z dziennikarzem, która szybko przerodziła się w swoisty pokaz niewiedzy. Zapytany o liczbę czerwonych kartek Romero, Frank odparł:

Myślę, że jeśli spojrzysz na to, ile czerwonych kartek miał, to nie jest tak, że miał ich wiele przez całą swoją karierę. Wiesz, grasz z pasją i grasz z agresją. I jest cienka granica, kiedy to robisz.
Jednak prawda okazała się brutalniejsza. Okazuje się, że Romero jest rekordzistą w Premier League pod względem liczby czerwonych kartek wśród zawodników Tottenhamu. Kiedy dziennikarz zwrócił mu na to uwagę, Frank był wyraźnie zbity z tropu:
W klubie? Tak, ale nie w Premier League… Spośród graczy Premier League? Okej, tego nie wiedziałem.
Ta nieświadomość trenera w obliczu tak znaczącej statystyki swojego kluczowego gracza jest co najmniej zastanawiająca.

Czy Romero nadal zasługuje na opaskę kapitana?

Romero w ostatnim czasie był na językach mediów nie tylko z powodu swoich boiskowych występów, ale także z powodu głośnych wypowiedzi pod adresem zarządu Spurs, których nazwał „hańbą” po zamknięciu zimowego okienka transferowego. Teraz, po kolejnym wykluczeniu, dziennikarze nie omieszkali zapytać Franka, czy w obliczu takich incydentów ponownie wybrałby Romero na kapitana. Odpowiedź trenera była stanowcza, choć z pewną nutą rozczarowania:

Nie, nie ma takiej możliwości. A do tego, przepraszał za incydent, przeprosił kolegów z szatni. Nie, myślę, że jest jednym z najważniejszych graczy, i myślę, że kiedy gra na najwyższym poziomie, ciągnie zespół. Myślę, że można śmiało powiedzieć, że nie sądzę, aby miał zamiar dostać czerwoną kartkę po 28 minutach.
Zapytany, czy pozbawi go opaski, Frank odpowiedział krótko:
Nie.

Analizując przebieg meczu, Frank starał się zachować spokój, podkreślając dobrą postawę drużyny w pierwszych 30 minutach.

Po pierwsze, myślę, że zaczęliśmy pierwsze 30 minut dobrze. Myślę, że to był dobry występ na wyjeździe. Bardzo wyrównany z drużyną Manchesteru United w rytmie i grającą z pewnością siebie. Więc jestem z tego zadowolony. Oczywiście, czerwona kartka zmieniła dynamikę. Jestem bardzo dumny z zawodników ogólnie, ale jestem dumny z nich przez ostatnie 60 plus, ileś tam, 10 minut doliczonych, za to, jak pokazali odporność, pozostali w grze, nie załamali się, walczyli dalej i nadal tworzyli momenty, w których mogliśmy może strzelić bramkę.
Trener przyznał, że po wprowadzeniu pozytywnych zmian, rywale strzelili bramkę niemal natychmiast.
Potem oczywiście, kiedy wprowadziliśmy trzy pozytywne zmiany na 15-20 minut przed końcem, oni strzelili bramkę zaraz potem. Czerwona kartka jest czerwona kartką. Obejrzałem to teraz pięć razy, wiesz. Cuti wyraźnie próbował walczyć o piłkę. Niestety, ona po prostu przesunęła się wcześniej i wtedy jest czerwona kartka.

Obecnie Tottenham zajmuje 14. miejsce w tabeli Premier League i od pięciu meczów nie potrafi odnieść zwycięstwa. Drużyna ma zaledwie sześć punktów przewagi nad strefą spadkową. Przed nimi kolejne trudne spotkania, w tym derbowe starcie z Arsenalem, które może mieć kluczowe znaczenie dla losów sezonu. W obliczu absencji Romero, zespół będzie musiał polegać na innych zawodnikach, takich jak Radu Dragusin czy Joao Palhinha. Dodatkowym problemem jest kontuzja Destiny Udogiego, który opuścił boisko z urazem mięśnia dwugłowego uda. Trener Frank zapowiedział dalszą diagnostykę.

Ocenimy go jutro. Więc oczywiście, prawdopodobnie zobaczę was, powiedzmy, za dwa dni lub mniej, a wtedy będziemy wiedzieć więcej. Ocenimy go jutro.

Źródło: goal.com

Zobacz również