Wszystkie aktualności

Ronaldo: Emerytury? Decyduję ja, to mój ostatni Mundial!

6 lipca 2026 10:00 2 godz. temu

Cristiano Ronaldo rozwiewa wątpliwości dotyczące swojej przyszłości. Czy to faktycznie jego ostatni taniec na mundialu? Portugalczyk jasno stawia sprawę emerytury i roli w reprezentacji.

Czy to już koniec pewnej epoki? Cristiano Ronaldo, legenda futbolu, postanowił w końcu zabrać głos w sprawie pytań o zakończenie kariery, które od dawna nurtują fanów i media. Jego słowa podczas niedawnej konferencji prasowej rzucają nowe światło na jego plany i podejście do gry, choć niektórzy mogą poczuć się zaskoczeni jego stanowczością.

Koniec gry? Tylko wtedy, gdy sam tego zechcę!

Kapitan reprezentacji Portugalii nie owijał w bawełnę, odpowiadając na pytania dotyczące końca swojej międzynarodowej przygody. Jasno dał do zrozumienia, że decyzja o odłożeniu butów na kołek należy wyłącznie do niego, ignorując wszelkie zewnętrzne naciski i głosy wzywające do jego usunięcia z wyjściowej jedenastki. Zapytany o możliwość bycia zmienionym lub utraty miejsca w składzie, Ronaldo był stanowczy:

Tak było odkąd dołączyłem do reprezentacji w wieku 18 lat. Zawsze tak było, to się nie zmieni. Zawsze daję z siebie wszystko, aby pomóc reprezentacji osiągnąć jej cele. Niezależnie od tego, czy gram, czy nie, zawsze będę miał ważną rolę w tej reprezentacji. Skończę, kiedy będę chciał, a nie kiedy wy będziecie chcieli. Marnujecie czas, zadając wciąż to samo pytanie. Nie chcę na to zwracać uwagi, bo to najmniej ważne. Najważniejsze jest to, żebyśmy dobrze grali i wierzyli, że awansujemy.

Mimo niechęci do poruszania tematu całkowitej emerytury, napastnik Al-Nassr potwierdził, że obecny turniej stanowi jego definitywne pożegnanie z głównymi rozgrywkami FIFA. Weteran, który wyraźnie cieszy się doświadczeniem w Ameryce Północnej, przyznał, że emocjonalny aspekt tej edycji jest nieporównywalny z niczym innym.

To będzie mój ostatni Mundial, tak. Będę się nim cieszył. Mam nadzieję, że jutro nie będzie moim ostatnim meczem na Mundialu
, wyznał gwiazdor. Reflektując nad wpływem turnieju, Ronaldo dodał:
Szczerze mówiąc, ze wszystkich Mundialów, w których grałem, ten będę najbardziej pamiętał ze względu na pasję ludzi. Pod względem emocjonalnym, dla mnie, był najlepszy. Naprawdę cieszyłem się tym aspektem.

Ostatni taniec i smak sukcesu, niezależnie od wyniku

Ronaldo przybył do Ameryki Północnej z celem zrealizowania swojej ambicji – po raz pierwszy w karierze podniesienia pucharu Mistrza Świata. Niezależnie od wyniku turnieju, weteran podkreślił, że jego dalsza obecność na boisku napędzana jest wyłącznie przyjemnością rywalizacji i reprezentowania swojego kraju.

Niczego mi w życiu nie brakuje. Bóg był dla mnie bardzo hojny i dał mi wszystko, czego nigdy nie oczekiwałem wygrać, zarówno w reprezentacji, jak i na poziomie osobistym. Dlatego chodzi o to, żeby cieszyć się każdą chwilą. Nie będę bardziej Cristiano, jeśli wygram Mistrzostwo Świata, i nie będę mniej Cristiano, jeśli go nie wygram. Oczywiście, wszyscy tu jesteśmy z nadzieją. Ale wiemy, że tylko jeden wygra; nie może być dwóch ani trzech. Więc chodzi o to, żeby cieszyć się życiem i nie myśleć o jutrze, cieszyć się każdym dniem. Tego się nauczyłem
, wyjaśnił napastnik.

Jedną z rzeczy, które daje wiek, jest dojrzałość i doświadczenie, które pozwalają spojrzeć na sprawy z innej perspektywy i wiele rzeczy złagodzić. Bo oczywiście, nie jestem ślepy; widziałem ciągłe ataki na mnie. Ale to nic nowego. Więc jestem nawet wdzięczny, bo przeżywam inny rozdział w moim życiu.
Przez prawie dwie dekady Ronaldo był stałym elementem globalnej sceny, ale w fazie pucharowej rzeczywistość "ostatniego" występu na Mistrzostwach Świata stała się powracającym tematem w galeriach prasowych. Zapytany, czy zbliża się do następnego meczu z Hiszpanią z obawą, Ronaldo odrzucił koncepcję strachu, skupiając się zamiast tego na spełnieniu, które czerpał ze swojej kariery.
Będę szczery, niezależnie od tego, co stanie się jutro, Cristiano odejdzie z czystym sumieniem. Dałem z siebie 100%. W życiu i w piłce nożnej dałem wszystko, co miałem. Pasja, chęć gry przez tyle lat nie wynikały z konieczności, jestem bardzo szczęśliwy w życiu, to była pasja. Bo kocham grać w piłkę nożną
, zakończył Ronaldo.
Cokolwiek się stanie, będę szczęśliwy. Nie mogę wywierać na siebie presji, że muszę wygrać. Będzie tak, jak będzie. Będę się cieszył każdym dniem, każdym meczem. I myślę, wbrew wielu waszym opiniom, że nie radzę sobie tak źle. Strzeliłem trzy gole, inni strzelili więcej, bo radzą sobie bardzo dobrze, ale ja nie radzę sobie tak źle. Będę kontynuował i zobaczymy, czy strzelę gola.

Źródło: goal.com

Zobacz również