Wszystkie aktualności

USWNT: Kto błysnął, a kto stracił w starciu z Argentyną?

2 marca 2026 04:00 1 godz. temu
USWNT: Kto błysnął, a kto stracił w starciu z Argentyną?
Źródło: goal.com

Emocje sięgnęły zenitu, ale niektóre zawodniczki USWNT pokazały klasę. Sprawdź, kto wyszedł z tego starcia zwycięsko, a kto musiał uznać wyższość rywalek.

W Nashville emocje sięgały zenitu, a U.S. Women’s National Team pokazało, że potrafi wygrać nawet w chaosie. Choć początkowo mecz zapowiadał się na zwykłą rywalizację, szybko przerodził się w coś bardziej zaciekłego, z tanimi zagraniami i narastającym napięciem. Ostatecznie jednak, to zawodniczki, które zachowały zimną krew, okazały się prawdziwymi zwyciężczyniami, bo to właśnie opanowanie okazało się trudniejsze niż strzelenie gola.

Heaps: Nieugięta Kapitan w Morzu Emocji

Pierwsza połowa meczu z Argentyną wydawała się niczym w porównaniu do tego, co miało nadejść. Poza otwierającym trafieniem kapitan Lindsey Heaps, pierwsze 45 minut były co prawda chaotyczne, ale wciąż możliwe do opanowania. Druga połowa? Wtedy wszystko się zmieniło. Trenerka Emma Hayes żartobliwie porównała mecz do swojej pikantnej kanapki z kurczakiem z Nashville – był równie ostry.

Jaedyn Shaw podwoiła prowadzenie, mimo że była obiektem ciągłej fizycznej gry, w tym jawnego szarpania za włosy. Napięcia nie brakowało również w innych miejscach – Olivia Moultrie wymieniła kilka słów po późnym faulu, a Trinity Rodman ponownie odczuła ból pleców, co jest problemem trapiącym ją od ponad roku. Choć nie ma oficjalnych informacji o stanie Rodman, kontuzje – od pleców po skręcenie więzadła pobocznego piszczelowego – ograniczyły jej udział do zaledwie jednego występu w USWNT w zeszłym roku.

Przez cały ten czas Heaps była ostoją spokoju. Organizowała grę w środku pola i, co równie ważne, pomagała utrzymać emocje na wodzy.

Wiecie, w tego typu meczach myślę, że czasami zespoły chcą to zrobić. Chcą, żeby było bardziej zacięte lub żeby wejść wam do głowy
, powiedziała Heaps po meczu.
Młodsza ja mogłaby się tym bardziej przejąć. Chcę chronić moje zawodniczki. Niektórych zagrań nie pochwalam. Nie sądzę, żeby były potrzebne w takim turnieju
.

Trudno przebić taką postawę i przywództwo ze strony Lindsey Heaps. Pomocniczka nie tylko wpisała się na listę strzelczyń, ale także pomogła USWNT zachować spokój w coraz bardziej podgrzewanej atmosferze. Heaps przystępowała do meczu z 170 występami w reprezentacji – więcej niż reszta jedenastki wyjściowej razem wzięta. Nowa zawodniczka Denver Summit była kluczowa w obu fazach gry, ale jej największy wpływ polegał na stabilizowaniu grupy. Wstawiała się za koleżankami, rozmawiała z sędzią i, co najważniejsze, nie pozwoliła, by sytuacja ją przytłoczyła.

Powiedziałam im tylko, że chcę grać w piłkę nożną
, mówiła Heaps.
Chcę, żebyśmy wychodziły i wygrywały te mecze, walczyły o nie. Chcemy grać z najlepszymi drużynami, ale nie chcę grać w ten sposób
.

Bramkarka Claudia Dickey potwierdziła, że Heaps powtórzyła ten przekaz w szatni.

Myślę, że Lindsey naprawdę dobrze poprowadziła zespół pod względem zachowania zimnej krwi i wiary w plan gry oraz w siebie nawzajem
, stwierdziła Dickey.

Dickey: Spokój pod Presją i Niespodziewana Intensywność

Dickey z pewnością nie mogła narzekać na nudę. Bramkarka miała sporo pracy, ale bezbłędnie radziła sobie z presją i różnymi trudnymi sytuacjami. Jej występ to połączenie parad, dystrybucji piłki i kluczowych interwencji, które mogłyby zakończyć się bramkami dla Argentyny. Dickey zanotowała czyste konto, a po meczu skomentowała swój występ i burzliwe spotkanie.

Myślę, że było to trochę bardziej stresujące, niż przewidywałyśmy
, przyznała Dickey.
Oczywiście wiedziałyśmy, że to dobra drużyna, ale ich fizyczność nas zaskoczyła, zwłaszcza momentami
.

Co ważniejsze, w obliczu otwartej rywalizacji o pozycję numer jeden w USWNT, Dickey nadal udowadnia, że może być niezawodną opcją na tej pozycji.

Niestety, dla Argentyny, bramkarka Solana Pereyra, mimo kilku ważnych interwencji, miała problemy z opanowaniem sytuacji w polu karnym, zwłaszcza przy stałych fragmentach gry, a momentami wydawała się nieco spóźniona w ocenie sytuacji. Obie bramki wydawały się możliwe do uniknięcia. Szczególnie przy trafieniu Jaedyn Shaw, Pereyra była na pozycji z rękami gotowymi do obrony, ale piłka prześlizgnęła się przez jej rękawice i wpadła do siatki.

Shaw zasługuje na miano zwyciężczyni nie tylko dlatego, że strzeliła gola, ale także ze względu na to, jak po meczu opisała swoje reakcje. Shaw znalazła się w centrum akcji, gdy Evelyn Dominguez szarpnęła ją za włosy, próbując spowolnić jej drybling. Choć Shaw mogła łatwo eskalować sytuację, ograniczyła się do kilku słów i kontynuowała grę. Następnie zadała najboleśniejszą karę – zdobyła bramkę.

To był pierwszy raz w mojej karierze
, powiedziała Shaw po meczu o sytuacji z szarpaniem za włosy.
I nie zwracałam na to uwagi. Ale myślę, że dla mnie, coś nad czym pracuję, to moja kontrola emocjonalna w meczach. Więc myślę, że po tym musiałam szybko się otrząsnąć
.

Gol Shaw jest jej drugim trafieniem w dwóch kolejnych występach dla USWNT. Ostatnio wpisała się na listę strzelców przeciwko Włochom 1 grudnia.

Źródło: goal.com

Zobacz również